Real nie może mówić o dobrym sezonie. Czwarte miejsce w La Liga, aż dziewiętnaście punktów straty do liderującej Barcelony i odpadnięcie z Pucharu Króla po porażce z Leganes to na pewno nie to, o czym marzyli kibice "Królewskich". Po serii niepowodzeń ostatnią szansą na rehabilitację jest Liga Mistrzów. Zwycięstwo mogłoby uratować honor drużyny z Madrytu. Jeżeli ta sztuka się nie uda polecą głowy największych gwiazd. Data 6 marca będzie dla mistrza Hiszpanii bardzo ważna. Porażka może rozpocząć nową erę na Santiago Bernabeu.

Jeśli mistrzom Hiszpanii powinie się noga jako pierwszy pracę stracić ma Zidane. Nie będzie on jednak jedyną osobą, która pożegna się z Madrytem. Razem z Francuzem z zespołu odejść mają Benzema i Ronaldo. Obaj zawodnicy podpisali kontrakty w 2009 roku i przeżyli z drużyną wiele pięknych chwil i odnieśli wiele sukcesów. Teraz zarówno oni, jak i cały klub stoją nad przepaścią.

Pod skrzydłami Zidane'a Real wygrał dwie poprzednie edycje Ligi Mistrzów. Do starcia z PSG szkoleniowiec i drużyna podejdą pod ogromną presją. Czy Królewscy wytrzymają nacisk i zdołają rozprawić się z naszpikowanym gwiazdami francuskim zespołem?

Florentino Perez ma dosyć obecnej sytuacji. Zapowiedział, że szykuje potężne zmiany w składzie. W przyszłym sezonie prawdopodobnie nie zobaczymy formacji BBC. W jej miejsce włodarze szykują inne wielkie nazwiska. Na liście życzeń znaleźli się Neymar, Karry Kane i Eden Hazard.