W poprzednim sezonie Alaves niespodziewanie pokonało Barcelonę na Camp Nou, lecz w tym sezonie mało co zapowiadało podobny los. Gracze Ernesto Valverde wygrywają mecz za meczem i to samo miało przydarzyć się w niedzielę. Miał w tym pomóc Coutinho, który po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie "Blaugrany".

 

To nie on był jednak głównym bohaterem najważniejszej akcji pierwszej połowy. W 23. minucie Ibai Gomez fantastycznem podaniem obsłużył Johna Guidettiego, a ten nieco szczęśliwie, bo po kiksie, wpakował piłkę do siatki. A wszystko zaczęło się od straty Lionela Messiego... Wynik mógł być nawet wyższy, ale świetną obroną popisał się Marc-André ter Stegen.

 

Barcelona rzuciła się do odrabiania strat, ale goście nie dość, że mieli w bramce świetnie dysponowanego Fernando Pacheco, to często sprzyjało im szczęście. W końcu jednak Luis Suarez zdołał przebić się przez obronę Alaves, wyrównując stan meczu. W końcówce o swoim geniuszu przypomniał Messi, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie.

 

Argentyńczyk to pierwszy piłkarz w historii La Liga, który przez dziesięć sezonów z rzędu strzelał minimum 20 goli!

 

Goście nie złożyli broni i liczyli nawet na rzut karny, ale sędzia Ignacio Iglesias Villanueva nie odgwizdał przewinienia Samuela Umtitiego.

TABELA (KLIK)

 

FC Barcelona - Alaves 2:1 (0:1)

 

Bramki: Suarez 72, Messi 84 - Guidetti 23.

 

FC Barcelona: Ter Stegen - Semedo (52 Roberto), Pique, Umtiti, Digne (52 Alba) - Paulinho - Rakitic, Coutinho (66 Alcacer) - Iniesta - Messi, Suarez.

 

Alaves: Pacheco - Alexis, Laguardia, Maripan, Duarte (89 Demirovic) - Ibai, Medran, Wakaso, Perez (63 Alfonso) - Guidetti (75 El Haddadi), Sobrino.

 

Żółte kartki: Wakaso, Duarte.