Po pierwszym starciu w Kazaniu niewielu wierzyło, że Jastrzębski Węgiel może zagrozić Zenitowi w meczu rewanżowym siatkarskiej Ligi Mistrzów. Pierwszy set udowodnił, że jednak może.

Początek seta nie zwiastował, że walka będzie tak wyrównana. Goście osiągnęli czteropunktowe prowadzenie, co zmusiło debiutującego w roli trenera jastrzębia, Ferdinando De Giorgiego do wzięcia pierwszej przerwy. Szybko udzielone wskazówki pozytywnie wpłynęły na obraz gry gospodarzy. Zdołali doprowadzić do remisu 16:16 i taka sytuacja utrzymała się aż do końca. Jastrzębianie mają czego żałować, bowiem ostatni punkt po błędzie przyjęcia Jasona DeRocco zdobył Artem Wolwicz.

W drugiej partii podopieczni De Giorgiego wyraźnie osłabli. Najbardziej widoczny był spadek skuteczności atakującego Macieja Muzaja. W końcówce ponownie pocelowany został DeRocco. Tym razem nie poradził sobie z zagrywką Mathew Andersona.

Podłamana niekorzystnym wynikiem trzecia drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi finałowego seta zagrała bardzo słabo. Od początku bardzo wyraźna była przewaga Rosjan. Trener Władimir Alekno wykorzystał tę sytuację i dał zagrać zawodnikom, którzy na co dzień więcej czasu spędzają w kwadracie dla rezerwowych, jednak i oni okazali się zbyt mocni dla gospodarzy.

Dzięki wygranej Zenit umocnił się na pozycji lidera grupy D. Jastrzębski Węgiel z dorobkiem sześciu punktów pozostaje na drugim miejscu, które jest premiowane awansem do fazy play-off.

Jastrzębski Węgiel - Zenit Kazań 0:3 (24:26, 20:25, 18:25)

 

Jastrzębski Węgiel: Maciej Muzaj, Salvador Hidalgo Oliva, Wojciech Sobala, Lukas Kampa, Jason DeRocco, Damian Boruch - Jakub Popiwczak (libero) oraz Marcin Ernastowicz, Rodrigo Quiroga, Karol Gdowski (libero), Patryk Strzeżek

 

Zenit Kazań: Aleksander Butko, Matthew Anderson, Aleksander Gucaliuk, Maksym Michajłow, Wilfredo Leon, Artem Wołwicz - Walentin Krotkow (libero) oraz Nikita Aleksiejew, Loran Alekno, Maksym Pantalejmonienko, Aleksiej Kononow, Igor Yudin