Polski bohater, człowiek, który wraz z Ukraińcem Denisem Urubko, dopiero co uratował Francuzkę Elisabeth Revol z Nanga Parbat, w środę sam uległ wypadkowi. Spadł na niego kamień, 34-latek doznał obrażeń skroni oraz nosa. Rany były dość głębokie, ale ich zszycie rozwiązało problem.

- Adam doznał urazu po uderzeniu kamieniem. Rozcięta skroń wymagała zszycia, czego podjęli się w bazie jego koledzy po konsultacji z doktorem Robertem Szymczakiem. Sytuacja jest już opanowana - przekazał kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy Janusz Majer.

 

Bielecki będzie musiał teraz przez kilka dni odpoczywać w bazie. Nic nie wskazuje jednak na to, by uraz miał go wyeliminować z akcji.