- Polecieć razem z prowadzoną przez siebie reprezentacją na igrzyska olimpijskie i wywalczyć jakikolwiek medal to uczucie, które ciężko opisać słowami. Chciałbym bardzo podziękować za tak ciepłe przyjęcie, ale chciałbym również podziękować całej naszej drużynie, sztabowi oraz sportowcom. Jestem dumny z tego, że mogę być trenerem polskich skoczków! - powiedział po przylocie do Polski Horngacher.

 

Na pytanie czy będzie on piastował tę funkcję po zakończeniu obecnego sezonu Horngacher odpowiedział.

 

- Rozmawiałem już o tym w Pjongczangu z Apoloniuszem Tajnerem i Adamem Małyszem. Nie wszystko jest jeszcze w stu procentach jasne, ale pracujemy nad tym... Musimy jeszcze o tym pomyśleć, parę razy porozmawiać i po ostatnich zawodach Pucharu Świata w Planicy z pewnością zapadnie ostateczna decyzja - dodał.

 

O sytuację z kontraktem austriackiego szkoleniowca został również zapytany Adam Małysz.

 

- Kontrakt Stefana obowiązuje do końca sezonu, a prezes Tajner zaproponował mu opcję jego przedłużenia o kolejne 4 lata. Na razie trwają rozmowy i po Planicy wszystko się wyjaśni. Mogę powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze, aby osiągnąć porozumienie - powiedział Małysz, który pełni w PZN funkcję dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej.

 

Horngacher odniósł się również do sytuacji Piotra Żyły, który w Korei znalazł się poza składem Biało-Czerwonych.

 

- Jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę powiedzieć. Bardzo dziękuję Piotrkowi, bo nie znajdował się on w najbardziej komfortowej sytuacji podczas igrzysk, ale cały czas był pełnoprawnym członkiem ekipy. Pomagał nam, był dla nas bardzo ważny i tak naprawdę medal należy również do niego. Jest bardzo dobrym zawodnikiem i liczymy na niego w kolejnych rywalizacjach - zakończył.

 

W załączonym materiale wideo wypowiedzi Stefan Horngachera i Adama Małysza po przylocie do Polski.