Dlaczego starcie PSG z OM to zderzenie planet? Pod względem wartości kadry, Paryż miażdży Marsylię. Szacuje się, że wartość globalna PSG to 1060 milionów euro, a z drugiej strony OM to skromne 194 mln euro.

Mimo że Marsylia zainwestowała sporo w ostatnich miesiącach, różnica  między tymi dwoma klubami jest ogromna. Ale często w takich starciach pieniądze nie grają. Paryżanie mają w głowie tylko rewanż z Realem Madryt i tutaj właśnie można szukać szansy Marsylii. Ale mimo wszystko, OM od ponad 10 lat nie była tak silna jak teraz. Można powiedzieć, że zespół z południa Francji zbliżył się do epoki Bernarda Tapie, kiedy OM wygrywała Champions League, a klasyk był wielkim wydarzeniem nawet poza Francją.

Gdzie są inne słabe punkty Paryża? W piątek w puszczy Saint-Germain zabrakło asa atutowego paryżan Brazylijczyka Neymara, który jest chory i nie wiadomo czy będzie do dyspozycji Unaia Emery'ego w tym meczu. Nie trenował również Marco Verratti, jeden z najmocniejszych punktów PSG w ostatnich meczach, był pod opieką fizjoterapeutów. Na temat Neymara wyrobione zdanie ma napastnik Marsylii Valere Germain, który tak wyraża się o Brazylijczyku:

"Neymar jest piłkarzem widowiskowym, ale czasami przesadza. Oglądając go w telewizji bardzo się denerwuję. Nie lubię jego mentalności piłkarza, który chce ośmieszać innych. W pewnej chwili jest rzeczą normalną, że obrońcy na niego polują".

Przenieśmy się znad Sekwany nad Rodan - tam wielkie derby odwiecznych rywali z Lyonu i Saint-Etienne. OL na czele ze swoim asem atutowym Nabilem Fekirem jest w doskonałej formie, o czym świadczy wyjazdowe zwycięstwo nad Villarrealem. Ale powszechnie wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami.

Saint-Etienne po kilku tygodniach letargu wreszcie się przebudził i na pewno tanio skóry nie sprzeda. Oczywiście, zespół będzie musiał sobie radzić bez swoich kibiców, tak jak Lyon musiał sobie radzić bez swoim w pierwszym meczu. Francuskie władze mają dość wybryków, które powodują duże konsekwencje.

Zarówno na Parc des Princes, jak i na Groupama Stadium dojdzie do pasjonujących meczów. W obu faworytami są gospodarze, ale ani Marsylia, ani Saint Etienne na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.