Co cztery lata nadzieje angielskich fanów są gigantyczne, dużo mówi się o sile Premier League, nowych potencjalnych gwiazdach oraz dojrzałych zawodnikach. Zazwyczaj turniej brutalnie weryfikuje poziom reprezentacji, która w 2014 roku odpadła w grupie, w 2010 roku - w 1/8 finału, a w 2006 i w 2002 - w ćwierćfinale.

 

Pokolenie Franka Lamparda, Stevena Gerrarda czy też Wayne'a Rooneya odeszło, a w ich buty wskoczyli inni. Teraz o sile reprezentacja Anglii stanowią m.in. Dele Alli, Raheem Sterling czy też Harry Kane. Mimo tego, że na papierze wiele innych zespołów ma silniejszą kadrę, to eksperci nie chcą lekceważyć "Synów Albionu". W przeciwieństwie do legendarnego snajpera Teddy'ego Sheringhama.

 

- Czy możemy osiągnąć dobry wynik w Rosji? Nie. Jeśli chce wygrać mistrzostwo świata, musisz mieć przynajmniej dwóch lub trzech piłkarzy klasy światowej. Anglia ma jednego, Harry'ego Kane'a - powiedział.

 

Sheringham, który w karierze rozegrał 755 meczów w klubach oraz 51 w reprezentacji, nie twierdzi, że Anglicy mają słabych zawodników, ale to nie wystarcza.

 

- Niektórzy nie łapią się w pierwszym składzie, co jest straszne dla angielskiego futbolu. Kocham Garetha (Southgate'a - przyp.red.) jako człowieka i podoba mi sięto, co próbuje zrobić, ale ma problem - dodał.