Kalendarzowa zima trwa do 20 marca, jednak po raz pierwszy w tym roku temperatura spadła tak bardzo poniżej zera, a w wielu zakątkach Polski wciąż można spodziewać się opadów śniegu. Częste ekstremalne warunki pogodowe w zimie sprawiły, że system rozgrywek w polskiej Lotto Ekstraklasie wygląda nieco inaczej niż na przykład w Anglii, czy Hiszpanii. Jak co roku runda jesienna zaczęła się latem - dokładnie 14 lipca 2017 roku - zaś zakończyła się 18 grudnia 2017 roku. Od grudnia do lutego trwa prawie trzymiesięczna zimowa przerwa, po której piłkarze wracają rozgrywek w rundzie wiosennej. Zazwyczaj temperatura w lutym stabilizuje się, jest nieco cieplej niż w grudniu, a rzadko kiedy występują opady śniegu, które znacznie utrudniają grę.

Dotychczas taki system rozgrywek się sprawdzał, ale co jeśli pogoda spłata figle, a w lutym jest zimniej niż w grudniu? Wtedy jest problem i właśnie taka sytuacja wydarzyła się w bieżącym sezonie. W Nice 1. Lidze z powodu dotkliwego mrozu i złego stanu boisk została odwołana cała 20. kolejka, nie odbędą się mecze: Chojniczanka Chojnice - Raków Częstochowa, Olimpia Grudziądz - Stal Mielec oraz Puszcza Niepołomice - GKS Katowice. Natomiast w Ekstraklasie wszystko przebiega zgodnie z planem, ale mecze odbywają się przy niesamowicie niskiej frekwencji kibiców.

Dziennikarz PAP - Grzegorz Wojtowicz - powiadomił na Twitterze, że na mecz Sandecji z Zagłębiem sprzedanych zostało tylko 74 biletów, zaś na trybunach pojawiło się zaledwie 312 osób.

 

 

Derby Małopolski - spotkanie Bruk-Bet Termaliki z Sandecją zebrało na stadionie 1658 osób, a Cracovię z Legią obejrzało 2152 kibiców. Stadion Energea Gdańsk jest w stanie pomieścić ponad 41 tys. widownię, ale w ostatnim meczu Lechii zasiadło na trybunach zaledwie 2235 kibiców - jest to najniższa frekwencja na tym stadionie w historii. Podsumowując, ostatnią kolejkę Ekstraklasy na stadionach oglądało średnio 4585 osób, natomiast cztery wtorkowe mecze najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej obejrzało łącznie 16385 fanów.

 

 

Zalecenia UEFA mówią o tym, że mecze w najwyższych ligach europejskich nie mogą być rozgrywane tego samego dnia, co spotkania Ligi Mistrzów i Ligi Europy, bez względu na to czy dana drużyna uczestniczy w tych rozgrywkach czy też nie. Należy również pamiętać o przerwach reprezentacyjnych. Biorąc pod uwagę ten fakt, jedyny wolny termin przypada na 17, 18 i 19 kwietnia. Jednak wtedy cztery drużyny mają zaplanowane mecze w 1/2 finału Pucharu Polski, a drugą zarazem istotniejszą kwestią jest to, że ostatnia kolejka sezonu zasadniczego Ekstraklasy jest rozgrywana 14 i 15 kwietnia.

UEFA podała również rekomendacje dotyczące rozgrywania meczów w trudnych warunkach pogodowych. Jest zapis, który mówi, że gdy temperatura spada poniżej -15°C, a warunki nie pozwalają na rozegranie spotkania, dopiero wtedy można zastanowić się nad przełożeniem meczu.