Mecz został przerwany w 80. minucie przy stanie 1:0, kiedy grupa miejscowych kibiców zniszczyła część ogrodzenia i wbiegła na murawę. Wcześniej w sektorze gości podpalono emblematy Piasta. Po 38 minutach oczekiwania zapadła decyzja o zakończeniu spotkania przed czasem.

W niedzielę ustalono personalia prawie 70 kibiców, którzy złamali przepisy Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Ponieważ w trakcie zajść zniszczone zostało wyposażenie stadionu, klub złożył w tej sprawie zawiadomienie o przestępstwie, ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Część wandali została już zidentyfikowana. Do końca sezonu zamknięte zostały cztery sektory za bramką, gdzie zwykle siedzą szalikowcy Piasta.

Obecni na tych miejscach w sobotę sympatycy gliwickiego zespołu, nie będą mogły wejść na stadion do końca zasadniczej części rozgrywek. Wobec klubu z Zabrza zastosowany będzie zakaz przyjazdu zorganizowanej grupy przez trzy kolejne spotkania ligowe.

Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, które są większościowym udziałowcem Piasta, już wcześniej zobowiązał władze klubu do złożenia pisemnych wyjaśnień, m.in. w kwestii wniesienia na mecz materiałów pirotechnicznych. Zażądał wydania dożywotnich zakazów wstępu na obiekt wszystkim zidentyfikowanym sprawcom zajść i zawieszenia wszelkich kontaktów, współpracy i wsparcia dla stowarzyszenia kibiców Piasta. Frankiewicz przypomniał, że samorząd od lat wspiera klub finansowo i organizacyjnie.

Kwestią rozstrzygnięcia wyniku meczu i kar dla klubu zajmie się na poniedziałkowym nadzwyczajnym posiedzeniu Komisja Ligi spółki Ekstraklasa. Początek jest planowany na godz. 16.30.

Gliwiczanie zaapelowali do lokalnego rywala o dokończenie meczu na ich koszt.