Sytuacja miała miejsce w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Będący przy piłce Milad Mohammadi z Achmatu został niechcący potrącony przez kolegę Olega Iwanowa. Nie zważając na to, że Irańczyk zwija się z bólu, piłkę przejął Kiriłł Kombarow, by po chwili wrzucić ją w pole karne, gdzie czekał Artiom Dziuba. Snajper wypożyczony do Arsienału z Zenitu Petersburg zgrał futbolówkę przed pole karne do nadbiegającego Gorana Causicia. Serb przepięknym strzałem w samo okienko bramki ustalił wynik spotkania na 1:0.

Sędzia słusznie nie przerwał gry, ale piłkarze Achmatu ruszyli do rywali z pretensjami, bo - nie ma co się oszukiwać - zachowanie płkarzy Arsieniału nie było zgodne z duchem fair-play. Jeszcze przed końcem spotkania doszło do małej bijatyki. Sędzia Władisław Bezborodow był zmuszony ukarać piłkarzy obu zespołów kartkami - trzy żółte wylądowały po stronie Arseniału, żółta i czerwona po stronie Achmatu. Na szczęście w starciach nie ucierpiał żaden z zawodników.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.