Przeglądając plan gier na sobotę nie sposób cofnąć się do wydarzeń piątku. Do II rundy awansował 17-letni Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Tenisista urodzony 8 sierpnia 2000 roku (tego dnia co Roger Federer) pokonał w dwóch setach rodaka Vaska Pospisila, niegdyś 25. zawodnika na świecie, a obecnie 75. rakietę globu. W tym roku młody Kanadyjczyk rozegrał zaledwie trzy spotkania w cyklu ATP World Tour i to pierwsze w karierze! Dwa poprzednie w Rotterdamie i Marsylii przegrał. Teraz dzielnie poczyna sobie jako kwalifikant w imprezie Masters 1000.

 

Aliassime mimo, że reprezentuje kraj Klonowego Liścia ma korzenie afrykańskie. Jego tata Sam pochodzi z Togo. Jest najmłodszym tenisistą w drabince turnieju głównego Indian Wells 2018. W II rundzie zagra ponownie z Kanadyjczykiem. Tym razem rywalem będzie Milos Raonić, rozstawiony z nr 32. Trapiony kontuzjami Raonić wygrał tylko jeden mecz od października zeszłego roku. Niedawno w Delray Beach pokonał Japończyka Taro Daniela.

 

Pewność siebie Felix buduje dzięki możliwości trenowania np. z Rogerem Federerem, jak to było w Dubaju pod koniec roku 2017. Rok starszy od Aliassime jest Denis Shapovalov. Kanada dochowała się ciekawych osobowości. Jak powiedział 27-letni Vasek Pospisil wczoraj na konferencji prasowej: - czas młodych tenisistów zbliża się, to świetne dla Kanady i rozwoju tenisa w naszym kraju.

 

Reprezentantem pokolenia zawodników, którzy za chwilę mogą stanowić o sile "białego sportu" jest też 19-letni Grek Stefanos Tsitsipas. Syn Juli Apostoli, z domu Salnikowa, która pod flagą Związku Radzieckiego pokonywała tak uznane marki jak: Brytyjkę Virginię Wade czy rodaczkę Olgę Morozową. Nieżyjący już dziadek Stefanosa od strony matki – Siergiej, to były piłkarz, mistrz olimpijski ze Związkiem Radzieckim  na igrzyskach w Melbourne (1956). W skrócie nie tyle rosyjskie korzenie, co przede wszystkim sportowe.

 

W rozmowie z Reem Abulleil, dziennikarką portalu 360sport.com mówi, że ma grecką mentalność, ale odwróconą, ponieważ na ogół Grecy są niefrasobliwi i leniwi. Na co dzień kieruje się dyscypliną, ma poukładaną karierę, a przede wszystkim jest cierpliwy. W końcu cierpliwość, to klucz, który otwiera wszystkie drzwi (Antoine de Saint-Exupéry)…

 

Osobę Tsitsipasa można połączyć z Francją. Rok temu spędził czas w akademii Mouratoglou i otrzymał pomoc od fundacji Champ Seed, dzięki czemu miał darmową możliwość gry w tenisa, bezpłatne zakwaterowanie i jedzenie. Bez kosztów korzystał również z porad trenera od przygotowania fizycznego.   

 

Tsitsipas to mistrz juniorskiego Wimbledonu 2016 w grze podwójnej oraz nr 1 rankingu dla tenisistów do lat 18. Teraz w II rundzie Indian Wells zagra z turniejową "piątką" Austriakiem Domicem Thiemem. - Grałem z nim w Doha i zrobił na mnie duże wrażenie. Nigdy wcześniej go nie widziałem, ale on ma duży potencjał, aby być w dwudziestce światowego rankingu. Świetnie jest mieć kogoś z Grecji na tourze – mówił w wywiadach na kalifornijskim wybrzeżu Dominic Thiem.

 

W ćwierćfinale katarskiego turnieju w Doha Austriak pokonał Greka 7:5, 6:4. Z kolei w Zjednoczonych Emiratach Arabskich 19-latek dotarł też do najlepszej "ósemki" i przegrał z Tunezyjczykiem Malekiem Jazirim. - Kocham Bliski Wschód. Kultura tego miejsca jest myślę zbliżona do greckiej, jest bardzo historyczna – tak mówił podczas turnieju Dubai Duty Free Tennis Championships młody Grek.

 

Dzisiaj w Indian Wells zobaczymy premierowy występ Rogera Federera. Rywalem będzie Argentyńczyk Federico Delbonis. Szwajcar oficjalnie nie grał od triumfu w Rotterdamie. Choć w między czasie pokazowo pojawił się w San Jose w Kalifornii. W meczu charytatywnym z cyklu "Match for Africa" skrzyżował rakietę między innymi z Billem Gatesem, założycielem Microsoftu. Zysk z imprezy był dość pokaźny. Udało się zebrać 2,5 miliona dolarów. W nocy czasu polskiego oprócz meczu Federera zobaczymy Hiszpana Fernando Verdasco i turniejową "trójkę" Bułgara Grigora Dimitrowa, który spróbuje zmazać plamę po ostatniej grze w Dubaju.