Wszystkie kluby ekstraklasy zgodziły się na nowe warunki, narzucone przez greckie ministerstwo sportu. Za trzykrotne złamanie przepisów porządkowych zespoły mogą zostać automatycznie zdegradowane do niższej ligi, a kary będą na kluby nakładane także w przypadku, gdy ich przedstawiciele będą swoimi wypowiedziami lub zachowaniem podżegać do przemocy.

Grecki futbol od dłuższego czasu nie może sobie poradzić z agresją kibiców podczas meczów. W tej sprawie głos zabrała ostatnio nawet światowa federacja (FIFA), która zagroziła wykluczeniem tego kraju z rozgrywek międzynarodowych.

Do incydentu z udziałem rosyjskiego biznesmena z greckimi korzeniami i właściciela PAOK Saloniki doszło 11 marca podczas spotkania z AEK Ateny. Sawwidi wtargnął na plac gry z pistoletem w kaburze i w towarzystwie ochroniarzy, niezadowolony z powodu nieuznania przez arbitra bramki dla gospodarzy. Domagał się unieważnienia decyzji. Po tym zdarzeniu sędzia przerwał spotkanie.

Później działacz przeprosił za swoje zachowanie, ale grecka prokuratura i tak przedstawiła mu zarzuty.

- Każdy tego rodzaju incydent powinien zostać natychmiast osądzony przez stosowne władze sportowe, aby zakończyć wszystkie podobne i trudne do zaakceptowania sytuacje zdarzające się w greckim futbolu. Jeśli tak się nie stanie, sprawa trafi na posiedzenie komisji FIFA - napisano oświadczeniu piłkarskiej centrali.

Sawwidi w latach 2002-05 był prezesem rosyjskiego klubu FK Rostów, a w 2006-08 kierował innym miejscowym klubem SKA. W latach 2003-12 posłem Dumy Federacji Rosyjskiej.

Liderem rozgrywek ekstraklasy piłkarskiej Grecji jest z 54 punktami AEK Ateny, wyprzedzając PAOK o dwa.