Kowalczyk prowadziła przez niemal cały dystans, zaś Azjatka biegła za nią. Dopiero kilkaset metrów przed finiszem Ishida zdecydowała się atak, zakończony powodzeniem. Uzyskała czas 2:31.55,8 i o 11,5 s wyprzedziła Polkę. Na trzeciej pozycji uplasowała się Norweżka Astrid Oeyre Slind, ze stratą 2.13,1 do Japonki. Dla porównania, Gjerdalen miał wynik 2:10.58,8.

 

35-letniej Kowalczyk nie udało się odnieść szóstego zwycięstwa w cyklu Ski Classics, organizowanym od 2011 roku. Zawodniczka z Kasiny Wielkiej triumfowała w 2015 roku w Biegu Wazów (90 km), w 2016 - w Arefjaellsloppet (55 km), Reistadlopet (50 km) i Birkebeinerrennet (54 km). W marcu ponownie była najlepsza w ostatniej z wymienionych imprez.

 

Sobotni bieg był przedostatnim w cyklu, za tydzień w Finlandii odbędzie się Yllas-Levi, o długości 70 km. Polka już wcześniej informowała, że 14 kwietnia też będzie rywalizować.

 

Niedawno Kowalczyk, pięciokrotna medalistka olimpijska, ogłosiła, że w kolejnym sezonie nie będzie już startowała w Pucharze Świata. Nie wykluczyła udziału w mistrzostwach świata, "jeśli będzie potrzebna w sztafecie". Z biegami narciarskimi nie rozstaje się - została asystentką trenera kobiecej reprezentacji Aleksandra Wierietielnego.