Liderem Jazz był Donovan Mitchell, który rzucił 28 punktów oraz miał dziewięć zbiórek i osiem asyst. W ekipie gospodarzy najlepiej spisał się Josh Hart, zdobywca 25 pkt. Ekipa z Salt Lake City jest czwartym zespołem z Zachodu, który jest już pewien występu w play off. Do zakończenia sezonu zasadniczego zostało trzy dni, a o pozostałe cztery przepustki w tej konferencji walczy jeszcze pięć drużyn.

Gracze Warriors przegrali swoje dwa poprzednie mecze i pięć z ośmiu ostatnich. W niedzielę poprawili sobie humory, pokonując po raz 15. z rzędu Suns. To klubowy rekord w rywalizacji z jednym rywalem.

Broniący barw gości Klay Thompson 22 z 34 punktów zdobytych tego dnia rzucił w pierwszej kwarcie, a Kevin Durant dołożył 17 pkt i dziewięć asyst. "Słońca" musiały sobie radzić bez mających kłopoty zdrowotne Devina Bookera, T.J. Warrena, Josha Jacksona, Marquese'a Chrissa, Elfrida Paytona i Alana Williamsa. Troy Daniels - mimo skręconej kostki - próbował grać, ale w drugiej połowie obserwował już spotkanie z ławki. Pod nieobecność sporej liczby klubowych kolegów Danuel House zanotował 22 pkt, co jest jego życiowym rekordem.

"Słońca", które tą porażką zakończyły występy u siebie w tym sezonie, mają na koncie 20 wygranych i 61 porażek. To najgorszy bilans w lidze w tym roku. Klub ten ostatnio do fazy pucharowej awansował w rozgrywkach 2009/10, gdy dotarł do finału konferencji. Na pocieszenie pozostaje mu fakt, że powinien mieć największe szanse podczas tegorocznego draftu.

W znacznie lepszym nastroju są koszykarze Philadelphia 76ers, którzy pokonali u siebie Dallas Mavericks 109:97. Odnieśli tym samym 50. zwycięstwo w sezonie. Poprzednio udało im się to 17 lat temu, gdy mieli bilans 56-26. Gospodarze zagrali w niedzielę zespołowo - pięciu zawodników zdobyło dwucyfrową liczbę punktów. Najlepiej poszło JJ Redickowi, który miał 18 "oczek". "Szóstki" w zasadniczej części sezonu mogą jeszcze poprawić swój bilans - do rozegrania zostały im dwa spotkania.