Artur Łukaszewski: Podczas ważenia stanąłeś bardzo blisko Soldicia. Chciałeś go popchnąć?

Dricus Du Plessis: Nie, nie chciałem tego zrobić. Po prostu starałem się pokazać mu, kto tu jest samcem alfa. Jestem od niego większy i jak sami widzieliście to on pierwszy się cofnął. W mieście jest nowy król i to ja nim jestem!

Roberto jest bardzo pewny siebie. Z tobą chyba jest podobnie?

Tak jak powiedziałem już wcześniej, tu nie chodzi o pewność siebie, tylko o wiedzę, a ja wiem, że jutro zostanę nowym mistrzem.

Jak zamierzasz tego dokonać?

Zrobię wszystko, co tylko będzie konieczne. Na pewno nie będę kurczowo trzymał się jednego planu. Jeżeli będzie chciał przejść do parteru, to go poddam, jeśli będzie chciał walczyć w stójce, to go złapię. Walka będzie się odbywała na moich warunkach - na pewno nie będę przenosił jej na dół, dopóki nie będę miał na to ochoty. Mogę was jednak zapewnić, że potrafię wyprowadzać piekielnie mocne ciosy w parterze i jeżeli Roberto ugnie się pod ich gradem, to spróbuję go poddać. Jeżeli wstanie, to przejdziemy do klinczu i znowu spróbuję go obalić, ponieważ w taki właśnie sposób walczę. Stwarzam presję, aż do momentu, gdy przeciwnicy mają dość.

Łatwo sprowokować cię w klatce? Myślę, że rywal będzie starał się zrobić to w pierwszej kolejności.

Nigdy. Nikt nie jest w stanie sprowokować mnie do tego, bym zrobił coś, czego sam nie chcę zrobić. Moja wola jest silna i zawsze robię to, co do mnie należy. Nikt nie jest w stanie mnie rozłościć czy zmartwić. Bez względu na to, co zrobi Soldić, będę w stu procentach skupiony na walce.

Cała rozmowa z Dricusem Du Plessisem w załączonym materiale wideo.

 

Transmisja gali KSW 43 w Polsacie (godz. 20:05), Polsacie Sport (godz. 20:00) i Polsacie Sport Fight (godz. 19:00).