Były selekcjoner Szkotów a także były trener Celticu twierdzi, że Boruc mógł być najlepszym bramkarzem świata, gdyby nie jego zamiłowanie do imprez i brak dyscypliny. 65-krotny reprezentant Polski przyszedł na Celtic Park w 2005 roku, a więc dokładnie wtedy, gdy stery zespołu przejmował Strachan.

- Moim zdaniem Artur Boruc mógł być najlepszym bramkarzem na świecie, miał praktycznie wszystko, by to osiągnąć. Zabrakło mu tylko jednej rzeczy - dyscypliny. Sądził, że futbol i imprezy idą w parze. Przez krótki czas możesz łączyć obie te rzeczy bez konsekwencji, ale w dłuższej perspektywie na pewno cię one dogonią. Muszę jednak przyznać, że jego transfer do Celtiku był niesamowicie udany - powiedział Strachan w wywiadzie udzielonym portalowi Open-goal.co.uk.

Boruc pomógł "Celtom" w wywalczeniu trzech mistrzostw Szkocji, dwóch Pucharów Ligi oraz jednego krajowego Pucharu. W swojej karierze reprezentował również barwy takich klubów jak Legia Warszawa, AC Fiorentina, FC Southampton czy Bournemouth. Do ostatniego z wymienionych zespołów dołączył początkowo na zasadzie wypożyczenia w sezonie 2014/2015 i pomógł "Wisienkom" w awansie do Premier League. W tym sezonie nie może jednak liczyć na regularną grę i prawdopodobnie po jego zakończeniu klub nie przedłuży z nim kontraktu.

10 listopada ubiegłego roku 38-letni bramkarz zakończył reprezentacyjną karierę podczas towarzyskiego spotkania z Urugwajem (0:0) na PGE Narodowym.

 

W załączonym materiale wideo wywiad z Arturem Borucem po zakończeniu przez niego reprezentacyjnej kariery.