- Podróż przebiegła bez najmniejszych problemów. Lot bezpośredni, miękko wylądowaliśmy. Od dzisiaj jesteśmy na lotnisku w Chicago, mam nadzieję, że my - zawodnicy, którzy dochodzą do kadry, nie przerwiemy dobrej passy zespołu - stwierdził reprezentant Polski.

 

Kurek podczas turnieju w Japonii śledził statystyki, jakie w spotkaniach z gospodarzami, Włochami i Bułgarią mieli jego rywale na pozycji atakującego. - Atakujących, ale również przyjmujących, którzy robią ostatnio furorę. Chyba nieobecność Miśka Kubiaka tak ich zmotywowała, że byli naszym motorem napędowym. Każdy z atakujących także pokazał się z dobrej strony. Po tej szerokiej kadrze można się jednak spodziewać, że każdy zagra dobre zawody - powiedział.

 

- Mam teraz trochę inne obowiązki, o inne sprawy muszę też dbać. Cieszę się jednak, że spadła na mnie taka odpowiedzialność, że z paroma starszymi chłopakami musimy wprowadzać młodszych, pokazać im jak to wygląda. Przede wszystkim w szatni, bo na boisku wiadomo jak to ma wyglądać - zauważył.

 

Zapytany przez Łukasza Kadziewicza o ewentualny występ na mistrzostwach świata Kurek odpowiedział... - Powinienem się skoncentrować na tym, żeby w ogóle załapać się do kadry na mistrzostwa świata. A to można osiągnąć tylko dobrymi występami w Lidze Narodów. Koncentruję się na kolejnych meczach i mam nadzieję, że na mundialu będę miał szansę nadal być w kadrze - zaznaczył atakujący.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.