"Kolejorz" dość udanie rozpoczął sezon. Awansował, choć nie bez kłopotów, do trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej i zdobył komplet punktów w meczach ligowych. W czwartek został jednak sprowadzony na ziemię - gładko przegrał z belgijskim KRC Genk 0:2 w trzeciej rundzie eliminacji LE. Rywale mogli wygrać znacznie wyżej, co zaznaczył po meczu sam trener Lecha.

Zanim dojdzie do rewanżu z Belgami w Poznaniu, lechici zmierzą się z beniaminkiem ekstraklasy - Zagłębiem Sosnowiec. Ten mecz odbędzie się bez kibiców. To konsekwencja kary nałożonej przez wojewodę wielkopolskiego, który zamknął stadion dla publiczności z powodu zamieszek, do jakich doszło podczas meczu Lecha z Legią w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Wojewoda dwa tygodnie temu zmniejszył karę z pięciu do dwóch spotkań ligowych bez kibiców i niedzielny pojedynek będzie już tym ostatnim przy pustych trybunach.

- Nasza drużyna jest już w pewien sposób do tego przyzwyczajona, ale jest to dla nas ogromna motywacja, żeby pokazać, że potrafimy wygrywać także bez wsparcia kibiców. Bardzo się cieszę, że w kolejnym domowym meczu ligowym z Wisłą Kraków będziemy mogli już liczyć na wsparcie kibiców, którzy byli również w Belgii i dali nam bardzo dużo. Chcemy wygrać mecz z Zagłębiem, żeby jak najszybciej oczyścić głowy i zacząć przygotowywać się do rewanżowego meczu z Genk - mówił Djurdjevic.

Poznaniacy tak udane otwarcie sezonu ligowego po raz ostatni zanotowali 16 lat temu - wówczas wygrali sześć pierwszych spotkań. Serbski szkoleniowiec przyznał, że te statystyki nie mają dla niego aż tak dużego znaczenia.

- Oczywiście jesteśmy zadowoleni z dobrych wyników, ale nie popadamy w euforię. Uważamy, że pomimo korzystnych rezultatów jeszcze wiele mamy do poprawienia - zaznaczył.

Jego zdaniem beniaminek z Sosnowca do meczu z Lechem przystąpi na pewno bardzo mocno zmotywowany.

- Jest to nowa drużyna w ekstraklasie, która będzie odpowiednio zmotywowana do pokazania się na ligowych boiskach. Myślę, że dodatkowym bodźcem dla nich jest samo granie przeciwko takiej drużynie, jak Lech Poznań. My natomiast musimy zagrać lepiej niż w Belgii i pokazać swoją siłę – podsumował Djurdjevic.

Przeciwko sosnowiczanom nie zagrają kontuzjowani Thomas Rogne, Tymoteusz Klupś oraz Robert Gumny.

Mecz Lecha z Zagłębiem rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 18.