Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki, który po raz pierwszy wystąpił w koszulce Juventusu, był rzecz jasna najbardziej oczekiwanym gościem dorocznego, "rodzinnego" meczu Juve w miejscowości Villar Perosa. Stadion znajduje na terenie rezydencji rodziny Agnellich - właścicieli klubu.

Do miasteczka pod Turynem przybyły tłumy kibiców mistrza Serie A, którzy chcieli zobaczyć Ronaldo w biało- czarnych kolorach. Tylko 5 tysięcy szczęśliwców zdołało zdobyć bilety na to spotkanie. W związku z masowym napływem fanów porządku pilnowało 600 policjantów.

Takich środków bezpieczeństwa nie było tam nigdy - zaznaczył dziennik "La Stampa" na swojej stronie internetowej.

CR7 strzelił swego inauguracyjnego gola jako zawodnik Juventusu "oczywiście w 7. minucie"- podkreśliła turyńska gazeta.

Wojciech Szczęsny, który w bramce Juventusu spędził pierwszych 25 minut spotkania, powiedział: "Mam wrażenie, że gram w bardzo mocnej drużynie, która spróbuje walczyć na wszystkich frontach".

Mówiąc o Portugalczyku Szczęsny podkreślił: "Ronaldo nam pomaga, jest jednym z najlepszych na świecie".

"Trening z nim jest trudny, bo strzela nam dużo goli"- stwierdził polski piłkarz, cytowany przez agencję Ansa.