Jakub Błaszczykowski powrócił do treningów z pełnym obciążeniem niecały miesiąc temu. Jego przygotowaniom z uwagą przyglądał się Jerzy Brzęczek, który odwiedził 32-latka w Wolfsburgu. Były kapitan reprezentacji Polski nie grał jednak w sparingach, a w meczu pierwszej rundy Pucharu Niemiec przeciwko SV 07 Elversberg spędził na boisku tylko osiem minut.

- Borussia Dortmund zawczasu znalazła następce dla Łukasza Piszczka, który zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę. Powód takiego działania ze strony "BVB" jest bardzo prosty. W pewnym wieku piłkarze nie są już w stanie pod względem fizycznym utrzymać się na odpowiednio wysokim poziomie. Gra w Bundeslidze, Pucharze Niemiec, Lidze Mistrzów i reprezentacji Polski wymaga ogromnego wysiłku i nadchodzi taki moment, kiedy zaczyna brakować sił - zauważył były kapitan reprezentacji Polski.

- W identycznej sytuacji jak Piszczek znalazł się Błaszczykowski, któremu wiek będzie przeszkadzał coraz bardziej. Dodatkowym czynnikiem działającym na jego niekorzyść jest jego skłonność do kontuzji, które nieraz pokrzyżowały mu karierę. Jego osiągnięcia dla Polski są wielkie i z całą pewnością jest to piłkarz o dużych umiejętnościach i sile charakteru, ale może się tak zdarzyć, że mimo ogromnych chęci nie będzie już w stanie grać pierwszych skrzypiec w narodowych barwach - podsumował ekspert.

 

Cała wypowiedź Tomasza Hajty w załączonym materiale wideo.