Sytuacja trudna do uwierzenia, ale taka, która wydarzyła się naprawdę w Peru. W 25. minucie drugiej połowy na obiekcie Union Kimbiri zjawili się policjanci, którzy ujęli Cesara Augusto Vasqueza Montlavo, a w rzeczywistości Jose Anthony Larrain Contrerasa – tak bowiem brzmią poprawne dane personalne tego napastnika. Został on oskarżony o podawanie fałszywej tożsamości, przez dwa lata grając jako zupełnie ktoś inny.

 

Sam zainteresowany, będąc odprowadzany do radiowozu powiedział „jestem piłkarzem, nie przestępcą”. Do jeszcze większego kuriozum doszło po aresztowaniu Montlavo/Contrerasa. Trenerzy obu drużyn zaczęli bowiem kłócić się ze sobą, czy można wprowadzić za niego zmianę na boisku. Oczywiście szkoleniowiec Union Kimbiri był przekonany, że taka możliwość istnieje, natomiast opiekun rywali protestował, że nie można zastąpić zawodnika… aresztowanego.

 

Ostatecznie spotkanie nie zostało dokończone. Osłabiony zespół Union Kimbiri postanowił nie kontynuować tego meczu, przegrywając już 0:2. To oznaczało awans ekipy Sport Huanta do następnej rundy.