Daniel Bewley miał reprezentować barwy ROW-u Rybnik w niedzielnym meczu Nice 1 Ligi Żużlowej w Pile. Wydarzenia sobotniego wieczoru podczas meczu brytyjskiej Championship, gdy 19-latek zanotował fatalnie wyglądający upadek, sprawiły jednak, że występ żużlowca na drugim polskim poziomie rozgrywkowym był wykluczony. Pojawiły się zaś pytania o stan zdrowia Bewleya, o którym więcej powiedział kierownik zespołu z Rybnika Jarosław Dymek w rozmowie z Tomaszem Lorkiem.

Tomasz Lorek: W Rybniku trochę klimatu smutku i żalu, bo wczroaj w meczu Workington Comets - Lakeside Hammers, Dan Bewley doznał kontuzji. Jakie są najnowsze informacje o stanie jego zdrowia?

Jarosław Dymek: Bardzo żałujemy Daniela i trzymamy kciuki za jego szybki powrót do zdrowia. Niestety - złamana noga, złamane ramię, także nie jest wesoło. To jest jednak twardy chłopak, nawet mimo drobnej postury i myślę, że sobie z tym poradzi.

I rudzielec, jak Jason Crump, więc może być mistrzem świata razy trzy.

Życzę mu jak najlepiej, może być nawet sześć razy.

 

--------------------------------------------------------------------------------


W nocy Bewley przeszedł pierwszą operację, a jeszcze w niedzielę 19-latek ma być operowany po raz kolejny. Przerwa w startach ma potrwać około 6 miesięcy.