Zestaw par wielkiego finału dla wielu osób był sporym zaskoczeniem. O ile obecność Hiszpanów nie powinna nikogo dziwić, to już sam awans Włochów do finałubył swego rodzaju niespodzianką.

 

Hiszpanie to jedna z najbardziej utytułowanych beachsoccerowych zespołów na świecie. Wraz z Rosją i Portugalią pięciokrotnie, czyli najwięcej w historii, wygrywali rozgrywki Europejskiej Ligi Beach Soccera (1999, 2000, 2001, 2003 i 2006). Ostatni triumf miał miejsce dwanaście lat temu, gdy w wielkim finale rozgrywanym na plaży w Marsylii pokonali Portugalię 4:2.

Jeszcze dłużej, bo trzynaście lat czekają Włosi na drugie zwycięstwo w rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera. W 2005 roku w wielki finale turnieju w Marsylii Włosi dopiero po rzutach karnych pokonali Portugalię.

Kibice oglądający to spotkanie po pierwszej tercji nie mogli czuć się rozczarowali. Oba zespoły grały bardzo ofensywnie, więc aż dziwne, że zakończyła się ona bezbramkowym remisem. Nieco więcej powiedziała druga tercja. Wynik niespodziewanie otworzyli gospodarze, a konkretnie Alessio Frainetti. Na odpowiedź Hiszpanów nie trzeba było jednak długo czekać. Trafienie zanotował Llorenc Gomez. Trzecia tercja dała każdemu z zespołów jeszcze po jednej bramce, a to oznaczało dogrywkę. Ta niczego nie wyjaśniła, więc wszystko musiało rozstrzygnąć się w serii rzutów karnych. Zawodnicy strzelali pewnie, a dopiero w siódmej rundzie włoski bramkarz perfekcyjnie wyczuł jednego z rywali dając swojej drużynie zwycięstwo.

Włochy - Hiszpania 2:2 (7:6 po rzutach karnych)

W meczu o trzecie miejsce dywizji A Portugalczycy po równie emocjonującym starciu pokonali reprezentację Rosji. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego przegrywali już 0:2, potem 1:3, lecz w ostatnich sekundach zdołali doprowadzić do dogrywki. W tej zwowu pierwsi trafili Rosjanie, lecz Portugalczycy szybko doprowadzili do wyrównania i o zwycięzcy musiały zadecydować rzuty karne. Co ciekawe oba zespoły w poprzednim roku mierzyły się ze sobą w finale. Wtedy lepsi okazali się Rosjanie wygrywając 3:1.

Portugalia - Rosja 4:4 (3:2 po rzutach karnych)