Amerykański inwestor był w stałym z kontakcie z włodarzami stadionu od kwietnia tego roku. Jednak przez ostatnie miesiące negocjacje utknęły w martwym punkcie. Ostatnia propozycja biznesmena zmieniła zdanie 10-osobowego zarządu obiektu. Jeśli umowa wejdzie w życie, zostanie oficjalnie zaprezentowana podczas zjazdu 127. członków angielskiej federacji piłkarskiej (FA) w październiku.

W kwietniu Khan zapowiedział kupno Wembley w celu wzmocnienia pozycji drużyny NFL Jacksonville Jaguars w Londynie. NFL inwestuje w rynek europejski, w każdym sezonie trzy mecze rozgrywane są w stolicy Anglii. - Mecze rozgrywane na Wembley są kluczowe dla mojej drużyny, aby utrzymać finansową stabilność. Posiadanie tego stadionu pozwoliłoby zachować silną pozycje Jacksonville Jaguars w Londynie, miejscu, gdzie futbol amerykański zyskuje na popularności - powiedział inwestor.

Angielska federacja zapowiedziała, że pieniądze zyskane ze sprzedaży Wembley, będą zainwestowane w rozwój piłki juniorskiej oraz amatorskiej. Spotkania reprezentacji na legendarnym stadionie również nie są zagrożone. Mecze drużyny Garetha Southgate'a oraz finały krajowych pucharów będą wciąż rozgrywane w Londynie.

Umowa również nie wpłynie na Fulham oraz ich stadion Craven Cottage. Khan wciąż zamierza inwestować w klub z zachodniego Londynu. W planach jest rozbudowa obiektu oraz boisk treningowych.

Jeśli w przyszłym miesiącu sprzedaż zostanie oficjalnie potwierdzona, angielskie FA zachowa swoją główną siedzibę w środku stadionu Wembley. Co więcej w rękach federacji wciąż pozostaną zyski ze sprzedaży miejsc VIP.

 

Khan to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w amerykańskim sporcie. Swój majątek zawdzięcza wiedzy oraz intuicji do robienia interesów. W wieku 28. lat założył własną firmę tworzącą innowacyjne zderzaki samochodowe, na której zbił fortunę. W 2011 roku zakupił Jacksonville Jaguars płacąc 760 mln dolarów w gotówce. Dwa lata później przejął akcję klubu Fulham za niecałe 300 mln dolarów.