Od 2012 roku Juventus nieprzerwanie sięga po mistrzostwo Włoch, a w poprzednim sezonie to właśnie Napoli najdłużej dotrzymywało kroku "Starej Damie". Ostatecznie turyńczycy zgromadzili o cztery punkty więcej.

 

Po ściągnięciu Cristiano Ronaldo Juventus wydaje się być jeszcze silniejszy i jak na razie nie zawodzi - odniósł komplet sześciu zwycięstw. Napoli natomiast ma już na koncie jedną wpadkę - 2 września przegrało na wyjeździe z Sampdorią 0:3.

 

W środę trener Massimiliano Allegri dał odpocząć Szczęsnemu i w meczu z Bolgoną (2:0) posadził go na ławce rezerwowych. Wszystko po to, aby polski bramkarz był w pełni sił na ważniejsze spotkanie z Napoli.

 

"Napoli to zdecydowanie nasz najgroźniejszy rywal. Mecze z nimi zawsze są trudne, a trener Carlo Ancelotti wniósł do ich gry dużo spokoju" - podkreślił szkoleniowiec.

 

W poprzedniej kolejce dobrze zaprezentował się Milik, który w meczu z Parmą (3:0) strzelił dwa gole. Nie wiadomo jednak czy napastnik reprezentacji Polski oraz Zieliński wybiegną na mecz z Juventusem w podstawowym składzie.

 

- Skład na sobotę to trudny orzech do zgryzienia. Zmiennicy, którzy zagrali w meczu z Parmą spisali się bardzo dobrze i trudno będzie mi dokonać wyboru - przyznał Ancelotti.

 

Na pierwszoplanową gwiazdę Serie A niespodziewanie wyrósł Piątek. 23-letni napastnik pozyskany przed sezonem z Cracovii zdobył już sześć bramek i jest samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców.

 

W niedzielę będzie miał świetną okazję do powiększenia dorobku. Frosinone nie tylko nie wygrało jeszcze meczu, ale nawet nie strzeliło gola. W dodatku ma obecnie najgorszą obronę w lidze. Do jego siatki w sześciu spotkaniach rywale trafili 16-krotnie.

 

Najbardziej "polska" drużyna we Włoszech - Sampdoria, której barw bronią Bartosz Bereszyński, Karol Linetty i Dawid Kownacki, na własnym stadionie zagra ze SPAL. Bologna bramkarza Łukasza Skorupskiego, podejmie Udinese, a zamykające tabelę Chievo Werona Mariusza Stępińskiego również u siebie zmierzy się z Torino