Zawody w grodzie Kopernika rozkręcały się bardzo powoli. Rozpoczęło się od dwóch ostrzeżeń za zbyt szybki start dla Macieja Janowskiego i Vaclava Milika. Czech dodatkowo miał pecha w powtórce drugiego biegu. Na prostej drugiego okrążenia nadział się na tylne koło jadącego przed nim Nickiego Pedersena i upadł na tor uderzając o dmuchaną bandę. Na szczęście opuścił go o własnych siłach.

 

Świetnie zawody rozpoczęli walczący o tytuł mistrza świata Tai Woffinden i Bartosz Zmarzlik. Obaj po dwóch seriach startów prowadzili klasyfikacji z kompletem punktów. Piekielnie szybki na Motoarenie był też Rosjanin Artiom Łaguta, który również miał na koncie 6 punktów. W zupełnie odmiennym nastroju był Maciej Janowski, tracąc w tym momencie już trzy punkty do Szweda Fredrika Lindgrena i tym samym do brązowego medalu.

 

Po nieudanym początku zawodów do walki o brąz włączył się także Amerykanin Greg Hancock, dwa kolejne biegi kończąc na prowadzeniu. W trzecim swoim starcie Łaguta zapewnił sobie miejsce w ósemce i tym samym w przyszłorocznym cyklu. Emocje zdecydowanie poszły w górę, gdy pod taśmą w 11. wyścigu spotkali się pretendenci do tytułu. Zmarzlik wystartował najszybciej, założył się na rywali i objął prowadzenie. Woffinden po spóźnionym starcie jechał na trzecim miejscu walcząc o dwa punkty z Jasonem Doyle'em. Za wszelką cenę chciał wyprzedzić Australijczyka i w pierwszym łuku trzeciego okrążenia postawiło mu motocykl, w efekcie czego upadł.

 

Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Brytyjczyk uderzył kaskiem o nawierzchnię toru, a następnie wpadł z impetem na bandę. Na szczęście opuścił tor o własnych siłach. W powtórce bez wykluczonego Woffindena znów najszybszy okazał się Zmarzlik. Odrobił nieco straty, ale wciąż miał jeszcze siedem punktów do Brytyjczyka.

 

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po czwartej serii. Woffinden w swoim starcie przyjechał trzeci, a Zmarzlik po upadku Przemysława Pawlickiego, w powtórce zwyciężył i zmniejszył straty do pięciu punktów. Coraz lepiej jechał walczący o brąz Lindgren, gonił też Hancock, a nie do końca wiodło się Janowskiemu. Przed ostatnią serią startów prowadzili z kompletem 12 punktów Zmarzlik i Łaguta, a walka o kolejne miejsca była bardzo zacięta.

 

Pojedynek liderów perfekcyjnie rozegrał Łaguta, który prowadził już od startu. Tym samym jako jedyny z kompletem punktów zakończył fazę zasadniczą. Za nim tylko jeden punkt mniej na koncie miał Zmarzlik. Kończący tę cześć zawodów bieg 20. miał duże znaczenia z dwóch powodów. Zwycięstwo Woffindena spowodowało, że już tylko jednego punktu potrzebował do ostatecznego triumfu, a trzecie miejsce Janowskiego eliminowało go z dalszej rywalizacji i tym samym walki o brązowy medal.

 

Sprawa trzeciej lokaty w mistrzostwach świata rozstrzygnęła się już w pierwszym półfinale. Mimo że Lindgren przegrał z Łagutą i Sajfutdinowem, do mety dowiózł punkt zapewniając sobie miejsce na najniższym stopniu podium w tegorocznym cyklu Grand Prix.

 

Emocje sięgnęły zenitu w drugim półfinale, gdzie po raz drugi tego dnia spotkali się Woffinden i Zmarzlik. Świetnie ze startu zabrał się niespodziewanie Iversen, za którego plecami rozegrała się zacięta walka. Ostatecznie popularny Tajski przyjechał tuż za nim, co oznaczało, że może świętować zdobycie trzeciego w karierze tytułu indywidualnego mistrza świata. Trzeci na mecie Zmarzlik, kończył udział w toruńskim turnieju, ale mógł cieszyć się ze srebra.

 

Brytyjczyk w grodzie Kopernika zgarnął wszystko, co mógł. W finale świetnie rozegrał start i bez najmniejszych problemów linię mety minął jako pierwszy. Drugi był Artiom Łaguta zdobywca aż 20 punktów, trzeci Emil Sajfutdinow. Dzięki dotarciu aż do finałów Rosjanie znaleźli się w najlepszej ósemce sezonu i w przyszłym roku będą stałymi uczestnikami cyklu.

 

Wyniki Grand Prix w Toruniu:
 
 1. Tai Woffinden (W. Brytania)          15 pkt 
 2. Artiom Łaguta (Rosja)                20 
 3. Emil Sajfutdinow (Rosja)             11 
 4. Niels-Kristian Iversen (Dania)       10 
 5. Bartosz Zmarzlik (Polska)            15 
 6. Fredrik Lindgren (Szwecja)           11 
 7. Greg Hancock (USA)                    9 
 8. Martin Vaculik (Słowacja)             8 
 9. Jason Doyle (Australia)               7 
 10. Nicki Pedersen (Dania)               7 
 11. Matej Zagar (Słowenia)               6 
 12. Maciej Janowski (Polska)             6 
 13. Chris Holder (Australia)             5 
 14. Vaclav Milik (Czechy)                5 
 15. Daniel Kaczmarek (Polska)            2 
 16. Przemysław Pawlicki (Polska)         1
 
 Klasyfikacja końcowa SGP 2018:
 
 1. Tai Woffinden (W. Brytania)          139 pkt 
 2. Bartosz Zmarzlik (Polska)            129 
 3. Fredrik Lindgren (Szwecja)           109 
 4. Maciej Janowski (Polska)             104 
 5. Greg Hancock (USA)                   102 
 6. Artiom Łaguta (Rosja)                 97 
 7. Jason Doyle (Australia)               93 
 8. Emil Sajfutdinow (Rosja)              89 
 9. Patryk Dudek (Polska)                 84 
 10. Matej Zagar (Słowenia)               79 
 11. Nicki Pedersen (Dania)               74 
 12. Chris Holder (Australia)             65 
 13. Martin Vaculik (Słowacja)            52 
 14. Przemysław Pawlicki (Polska)         36 
 15. Niels-Kristian Iversen (Dania)       36 
 16. Craig Cook (W. Brytania)             30 
 ... 
 17. Szymon Woźniak (Polska)               8 
 18. Krzysztof Kasprzak (Polska)           7 
 26. Daniel Kaczmarek (Polska)             2 
   . Maksym Drabik (Polska)                2 
   . Bartosz Smektała (Polska)             2