Marta Ćwiertniewicz: Przed reprezentacją Polski kolejny mecz w Lidze Narodów. Rywalem będzie Portugalia. Czy będzie to trudniejszy mecz od tego z Włochami?

 

Janusz Kudyba: Włosi to zespół budowany przez trenera Roberto Mancini'ego "na kolanie". Wielu doświadczonych zawodników zakończyło karierę na poziomie reprezentacyjnym. Selekcjoner eksperymentuje i to widać po wynikach. Zespół Portugalii utrzymuje status quo. Nie ma tam zbyt dużego ubytku krwi.

 

Czy bez Cristiano Ronaldo drużyna zaprezentuje podobny potencjał?

 

Cristiano Ronaldo oczywiście dodaje jakości, ale Portugalia jest na tyle dobrze zbalansowanym zespołem, że nawet w meczach towarzyskich ta jakość jest widoczna. Dla trenera kadry Portugalii jest to dodatkowy mecz, w którym ma okazję potrenować nowe warianty szkoleniowe pod nieobecność Cristiano.

 

Trener Brzęczek nie wyklucza gry na dwóch napastników z Robertem Lewandowskim i Krzysztofem Piątkiem. Jak ocenia pan taki pomysł selekcjonera?

 

Nazwiska fajnie brzmią, ale przede wszystkim trzeba zabezpieczyć własną bramkę. Utrata zawodnika kosztem jednego z napastników mogłaby się odbić ujemnie. Trzeba się skupić na ustawieniu linii defensywnej i zblokowanie linii środkowej zamiast zajmować się ustawieniem z dwójką napastników z tak mocnym przeciwnikiem.

 

Jakie wyniki typuje pan w najbliższych meczach Ligi Narodów z Portugalią i Włochami?

 

Człowiek jest w tym środowisku i zawsze chce, żeby reprezentacja Polski wygrywała. Myślę, że na obecną chwilę nie jesteśmy w stanie wygrać żadnego spotkania. Dobrze, żeby były to remisy bramkowe.

 

Cała rozmowa z Januszem Kudybą w załączonym materiale wideo.