Marcin Feddek: Wiadomo już, czy zagramy jednym, czy dwoma napastnikami? 

 

Jerzy Brzęczek: Mogę zadeklarować, że na pewno zagramy na czterech obrońców. Pozostałe rzeczy wyjdą jutro w trakcie meczu.

 

Wszyscy powołani są zdrowi i będą brani pod uwagę przed jutrzejszym meczem?

 

Wszyscy oprócz Arkadiusza Recy, który ma stan zapalny. Myślę, że do meczu z Włochami będzie już gotowy.

 

Kto zagra na lewej stronie, skoro nie Reca?

 

Mamy dwóch zawodników - Jędrzejczyka i Pietrzaka. Jest również opcja z Bereszyńskim. Bez względu na to, kto wystąpi na tej pozycji jestem spokojny o dobrą dyspozycję.

 

Jakie jest nastawienie przed meczem? Ostatnio Portugalczycy grali 4-4-2, teraz grają 4-3-3. Czy ma to dla nas znaczenie, czy nastawiamy się na to, co my mamy zrobić na boisku?

 

Na pewno zanalizowanie przeciwnika jest dla nas bardzo ważne. Wiemy, jaki potencjał ma drużyna Portugalii bez względu na system. Ich umiejętności indywidualne są bardzo duże. Najważniejszą rzeczą jest to, jak będzie zachowywał się zespół w defensywie, a w szczególności po stracie piłki. Portugalczycy bardzo szybko przechodzą do kontrataku po odbiorze piłki i na to musimy być przygotowani. To najważniejsze momenty, żeby pokusić się o korzystny wynik. Na boisku będziemy walczyć o zwycięstwo.

 

Lubią też się cofnąć i stanąć na swojej połowie. Wtedy my będziemy zmuszeni do gry atakiem pozycyjnym. Zobaczymy taką reprezentację jak w pierwszym meczu?

 

To będzie uzależnione od tego, jakie będą sytuacje w czasie spotkania. Z jednej strony liczymy na odbiory i szybkie wyjście z kontratakiem, a z drugiej mamy świadomość, że będą momenty, w których Portugalczycy będą chcieli wciągnąć nas na swoją połowę i wykorzystać kontratak. Jesteśmy na to przygotowani, ale później zadecyduje realizacja założeń i dyspozycja dnia. Myślę, że zawodnicy będą bardzo miło wspominać powrót na Stadion Śląski.

 

Cała rozmowa z trenerem Jerzym Brzęczkiem w załączonym materiale wideo.