Parnasse z przytupem wszedł do KSW. Najpierw pokonał Łukasza Rajewskiego (8-3-1NC, 5 KO, 1 SUB), później wypunktował byłego mistrza kategorii piórkowej Artura Sowińskiego (18-10-2NC, 6 KO, 7 SUB). Teraz na jego drodze stanie kolejny z byłych mistrzów...

 

-  To będzie wielka walka, spodziewam się wielkiej nocy. Mogę jedynie wam powiedzieć, że dam z siebie wszystko i pokażę pełnię moich umiejętności - zapewnił 20-latek.

 

- Myślę, że styl jaki prezentujemy sprawi, że zagwarantujemy prawdziwy spektakl kibicom. Marcin preferuje ten sam styl jak ja, obaj jesteśmy agresywni, walczymy w stójce, więc myślę, że kibice zobaczą wiele wymian oraz obaleń. Nikt nie powinien być rozczarowany tą walką - dodał.

 

Parnasse postawił przed sobą ambitne cele. Liczy, że jeśli pokona Wrzoska, wówczas dostanie szansę walki o pas.

 

- Mam taką nadzieję, że po walce z Marcinem, jeżeli oczywiście ją wygram, dostanę możliwość batalii o pas mistrzowski, niezależnie od tego, czy to będzie Kleber czy Gamrot - zauważył Francuz.