W piątkowy wieczór na Commerzbank-Arena kibice być może byli świadkami narodzin nowej gwiazdy. Jović, który 23 grudnia skończy 21 lat, w pojedynkę pogrążył Marcina Kamińskiego (którego wynik obciąża dość mocno, bo gra na pozycji stopera) i jego kolegów. Ponadto dwa trafienia dołożył drugi z napastników miejscowej ekipy - Sebastien Haller. Honorową bramkę dla gości zdobył Dodi Lukebakio.

 

Podopieczni Adiego Huttera wielki festiwal strzelecki rozpoczęli w 20. minucie. Do siatki z rzutu karnego trafił Haller. Sześć minut później pierwszego gola strzelił Jović, który kapitalnym uderzeniem z powietrza pokonał Michaela Rensinga. Drugą bramkę do swojego dorobku dołożył jeszcze przed przerwą, a dokładnie w 34. minucie. Precyzyjnym kopnięciem z szesnastego metra nie dał szans na skuteczną interwencję bramkarzowi przyjezdnych.

 

W drugiej połowie ekipa Kamińskiego nie potrafiła się podnieść. Już w pięć minut po wznowieniu gry, po serii błędów defensywy gości, dublet w tym spotkaniu zaliczył Haller. Francuski napastnik ładną podcinką pokonał w sytuacji sam na sam bezradnego golkipera Fortuny. Ekipę Kamińskiego stać było jedynie na honorowego gola, którego autorem był Lukebakio w 53. minucie. Niespełna 120. sekund później Jović skompletował hat-tricka.

 

W 69. minucie po koszmarny błędzie przy wyprowadzeniu piłki, Jović ładnym uderzeniem skierował futbolówkę po raz kolejny do bramki strzeżonej przez Rensinga. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od słupka. Trzy minut później, 2-krotny reprezentant Serbii strzałem głową po raz piąty w tym spotkaniu cieszył się ze zdobycia gola. 

 

Kiedy w 86. minucie Jovicia zmienił Branimir Hrgota, 20-latek za swój wybitny występ, otrzymał od całego stadionu owację na stojąco. Faktem jest, że wychowanek Crveny Zvedy Belgrad nie był tak szybki jak Robert Lewandowski w pamiętnym meczu z VfL Wolfsburg (pięć goli w dziewięć minut), ale i tak przeszedł do historii Bundesligi. Od dziś znajduje się na ustach całego piłkarskiego świata.

 

Jović w tym sezonie rozegrał 10 meczów (6 w Bundeslidze, 2 w Lidze Europy i po jednym w Pucharze Niemiec oraz w Superpucharze),  strzelił w nich 9 goli. Ponadto zaliczył jedną asystę.