Piłkarze Chelsea zgodnie z oczekiwaniami nie mieli większych problemów w trzech pierwszych meczach Ligi Europy. Choć może nie strzelali zbyt wiele goli, to jednak dominowali, a trafienie do siatki było kwestią czasu. Faza grupowa to jednak tylko rozgrzewka przed poważniejszymi wyzwaniami, choć oczywiście ją też trzeba umieć przejść...

 

Maurizio Sarri po raz kolejny pokazał, że poważnie traktuje rozgrywki Ligi Europy. W składzie zobaczyliśmy m.in. wracającego po kontuzji Edena Hazarda, ale również Jorginho czy Kepę Arrizabalagę w bramce. Wyprawa do Borysowa była długa, ale goście zapewniali, że nie przełoży się to na ich dyspozycję.

 

Po pierwszych minutach można było odnieść inne wrażenie. BATE wyglądało na drużynę bardziej zmotywowaną. Już w dziesiątej minucie groźnie z dystansu uderzył Dmitri Baga, a bramkarza Chelsea uratował słupek. Po chwili Arrizabalaga musiał już interweniować, tym razem strzelał Stanislav Dragun. Po kilkudziesięciu sekundach goście odzyskali kontrolę nad spotkaniem. Znowu wymieniali mnóstw podań (460 do przerwy), ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Najbliżej był Olivier Giroud, który nawet nie zmusił Denisa Szczerbitskiego do interwencji. To najlepiej świadczy o pierwszej części gry...

 

Po przerwie londyńczycy szybko zabrali się za grę, a na efekty nie trzeba było długo czekać. Emerson świetnie dośrodkował z lewej strony, a gola głową strzelił Giroud. Po 794 minutach w końcu znalazł drogę do siatki w koszulce Chelsea. Korzystny wynik chyba nieco uśpił czujność gości. Najpierw w poprzeczkę trafił Signiewicz, a chwilę później zupełnie sam w polu karnym znalazł się Aleksei Rios. Ten, który trafił do siatki na Stamford Bridge, tym razem uderzył wysoko nad poprzeczką, choć miał mnóstwo czasu i miejsca... W samej końcówce Arrizabalagę po raz kolejny uratował słupek... Znowu strzelał Rios.

 

Wynik się już jednak nie zmienił. Chelsea po raz trzeci w tym sezonie Ligi Europy wygrała 1:0. Dzięki temu zapewniła sobie awans do kolejnej rundy.

 

BATE Borysów - Chelsea 0:1 (0:0)

Bramka: Giroud 53

 

BATE: Denis Szczerbitski - Aleksei Rios, Zakhar Wołkow, Yegor Filipienko, Aleksandar Filipowic - Dmitri Baga, Stanislav Dragun, Aleksandr Hleb (81. Yevgeniy Berezkin) - Maksim Skawysz (76. Hervaine Moukam), Nikolai Signiewicz (73. Jasse Tuominen), Igor Stasewicz

 

Chelsea: Kepa Arrizabalaga - Davide Zappacosta, Andreas Christensen, Gary Cahill, Emerson Palmieri - Ross Barkley, Jorginho, Ruben Loftus-Cheek (64. Mateo Kovacic) - Pedro Rodriguez (85. Callum Hudson-Odoi), Olivier Giroud, Eden Hazard (62. Willian)