Do spornej sytuacji doszło tuż po pierwszej bramce. W trzynastej minucie do piłki w polu karnym dopadł Juan Bernat, wyprowadzając PSG na prowadzenie. Chwilę później na połowę gospodarzy biegł Joe Gomez, ale szybko dopadli do niego Marco Verratti oraz Neymar. Brazylijczyk był wściekły na Marciniaka, że ten przyznał aut Liverpoolowi. Tak samo zareagował trener Thomas Tuchel.

 

Marciniak zachował jednak spokój i cierpliwie wytłumaczył decyzję Verrattiemu. Po chwili podszedł również do Tuchela, a z jego gestów można było wyczytać, że stanowczo określa, kto podejmuje decyzje w tym spotkaniu.

 

- Ostrzegł Tuchela, że wyrzuci go na trybuny - przyznał Roman Kołtoń.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.