To uznanie zasług 40-letniego zawodnika nie tylko sportowych, ale i działalności społeczno-charytatywnej. Niemiecki koszykarz jest trzecia osobą, która otrzymała podobne wyróżnienie od burmistrza sprawującego władzę od 2011. Jego poprzednikami byli golfista Jordan Spieth oraz działaczka i konserwator zabytkowych budynków Virginia McAllister.

 

- To dla mnie zaszczyt i wielki honor. Dwadzieścia lat reprezentowania miasta, kibiców to była świetna, długa "jazda". Dallas wspierało mnie od pierwszych dni, można powiedzieć, że razem dorastaliśmy i się rozwijaliśmy. Robiłem wszystko, co w mojej mocy, by oddać Dallas to, co od niego otrzymałem - powiedział Nowitzki.

 

Jego fundacja zebrała w minionym roku 960 tysięcy dolarów, które przeznaczyła m.in. na rozwój, nie tylko sportowy, dzieci oraz pomoc ofiarom huraganu Harvey. Sam koszykarz odwiedza również dzieci w szpitalach.

 

- Takie wyróżnienie to coś nadzwyczajnego, dla naprawdę bardzo, bardzo wyjątkowej osobowości. Nie ma wątpliwości, że jest (Nowitzki) właśnie taką osobą. Dirk ucieleśnia wszystko, do czego aspirują mieszkańcy Dallas. Dla każdego kibica jest wielką przyjemnością oglądać jak zawsze dąży do doskonałości i daje z siebie 110 procent. Wielu jednak nie ma pojęcia i nie w pełni rozumie jak pracowitym, entuzjastycznym, pokornym i hojnym człowiekiem jest Dirk także poza boiskiem - powiedział burmistrz.

 

Występy niemieckiego koszykarza w 21. sezonie w barwach Dallas będą oznaczać rekord ligi, bo nikt wcześniej nie był tak długo związany z jednym klubem. Przez 21 lat w NBA grali wcześniej Robert Parish, Kevin Willis i Kevin Garnett, ale w różnych ekipach. Kibice i miejscowe media spekulują, że Nowitzki może pojawić się na parkiecie w grudniu.

 

W 2011 roku poprowadził Mavericks do mistrzostwa i został wówczas najbardziej wartościowym graczem (MVP) finałów. Jest 13-krotnym uczestnikiem Meczu Gwiazd, a na liście najskuteczniejszych strzelców wszech czasów zajmuje siódme miejsce - 31 187 pkt (prowadzi Kareem Abdul-Jabbar - 38 387). Niemiec jest jednocześnie jedynym zawodnikiem spoza USA, który przekroczył granicę 30 000 punktów.