Wysłannicy Polsatu Sport są w Dublinie od sobotniego wieczora. Późnym wieczorem wybrali się do centrum miasta i nagrali dla widzów Polsatu Sport rozmowę na temat niedzielnego losowania grup eliminacyjnych do Euro 2020. Dzielili się spostrzeżeniami na temat możliwych rywali Polaków, zasad losowania, atmosfery wokół tego wydarzenia, naszych szans, faktu, że udało nam się utrzymać miejsce w pierwszym koszyku i wielu innych spraw. 

 

- Szkoda, że wśród miast gospodarzy nie ma Warszawy. Wśród 12 metropolii, w których będą rozgrywane mecze Euro 2020 są m.in. Baku, Budapeszt, Bukareszt, Dublin oczywiście. To byłaby okazja do zarobienia 40-50 milionów euro dla stolicy, federacji i kraju. Tutaj w Dublinie, gdzie na Aviva Stadium będą rozgrywane mecze grupowe i jedno spotkanie 1/8 finału, właśnie na takie zyski liczą z organizacji tych wydarzeń - rozpoczął rozmowę Bożydar Iwanow. 

 

- Naszym obowiązkiem jest awansować do Euro 2020. Skoro połowa drużyn, które wezmą udział w eliminacjach wywalczy sobie grę w finałach, to wśród nich musimy być i my – uważa Marcin Feddek.

 

- Na pewno tak. Pamiętamy finały Euro 2016 – grały takie reprezentacje jak Albania, Węgry, Austria – to są wszystko zespoły, które były wtedy w naszym zasięgu. Podobnie powinno być teraz. Ważne jest to, że jesteśmy w pierwszym koszyku, ale też trzeba podkreślić, że w tym drugim i kolejnych jest parę zespołów, których można się obawiać  – komentował Iwanow.

 

Cała rozmowa o naszych szansach, potencjalnych rywalach, zasadach losowania w załączonym materiale wideo.