Kipchoge ustanowił 16 września w Berlinie fenomenalny rekord świata w maratonie - 2:01.39, poprawiając poprzedni najlepszy rezultat swojego rodaka Dennisa Kimetto aż o minutę i 18 sekund. Jest on drugim Kenijczykiem na liście laureatów plebiscytu IAAF, po Davidzie Rudishy (2010).

 

Pierwszy wielki sukces odniósł w... 2003 roku w mistrzostwach świata w Paryżu. Wygrał wtedy bieg na 5000 m, pokonując legendy bieżni - Marokańczyka Hichama El Guerrouja i Etiopczyka Kenenisę Bekele.

 

Z kolei Ibarguen świetnie radziła sobie w tym sezonie zarówno w trójskoku, jak i w skoku w dal, triumfując w obu konkurencjach w klasyfikacji Diamentowej Ligi. Jest również rekordzistką Kolumbii w skoku wzwyż (1,93 m).

 

Za wschodzące gwiazdy uznano szwedzkiego tyczkarza Armanda Duplantisa, mistrza Europy z Berlina rekordzistę świata w kategorii do lat 20 (6,05), oraz Amerykankę Sydney McLaughlin, specjalizującą się w biegu na 400 m ppł.

 

Lekkoatleci nagrody odebrali podczas gali w Monte Carlo.

 

Nagroda dla najlepszego lekkoatlety sezonu przyznawana jest przez IAAF rokrocznie. Może ją otrzymać tylko ten zawodnik, który uczestniczył w mityngach i zawodach organizowanych pod egidą IAAF. Plebiscyt organizowany jest od 1987 roku – pierwsza edycja, w której triumfowali Stefka Kostadinowa oraz Ben Johnson została anulowana po wybuchu afery dopingowej z udziałem Kanadyjczyka.

 

Dotychczas głosowania nie wygrał żaden Polak. Najbliżej tytułu była Anita Włodarczyk, która w 2016 roku znalazła się w finałowej trójce, jednak plebiscyt wygrała wtedy rekordzistka świata w biegu na 10 000 metrów Etiopka Almaz Ayana. W 2017 roku nominowani byli oboje nasi mistrzowie świata w rzucie młotem czyli ponownie Włodarczyk i Paweł Fajdek. Włodarczyk znalazła się wśród dziesięciu nominowanych zawodniczek także w tym sezonie.