– Podszedłem do niego myśląc, że porozmawiamy na tematy sportowe, że on nie będzie chciał w ogóle o Szczecinie rozmawiać, bo to nie jest wygodny temat. Okazało się jednak, że jednak chciał – dodał Lepa.

 

Stojczew siedział z Asparuchem Asparuchowem, 18-letnim przyjmującym z Bułgarii i zwrócił uwagę na sytuację tego zawodnika:

 

– Pomyślcie sobie, że to chłopak w młodym wieku, który jeszcze nic w życiu nie zarobił, a podpisał umowę na wynajem mieszkania na rok. Wszystko jest firmowane na niego i teraz dzwonią do niego właściciele i chcą, by zapłacił rachunki – powiedział Stojczew, pokazując dlaczego wielu z zawodników Stoczni nie mogło w ostatnim czasie skoncentrować się wyłącznie na grze w siatkówkę.

 

– Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że w kraju o tak rozwiniętym poziomie ligowym - bo macie fantastyczne rozgrywki i fajny produkt - pozwolono na coś takiego, bez wdawania się w szczegóły kto za co odpowiada – dodał były dyrektor sportowy Stoczni.

 

Rozmowa w załączonym materiale wideo. Cały odcinek na kanale "Prawda siatki".