Maciej Turski: Jak przebiegały przygotowania do gali FEN 23?

 

Tymoteusz Łopaczyk: Najlepsze jak do tej pory. Nic mi nie dolegało, nie było problemów. Przepracowałem ten czas ciężko i solidnie.

 

Zadomowiłeś się w Warszawie, tutaj przepracowałeś okres przygotowawczy. Jak układa się współpraca z chłopakami w Berkut WCA Fight Team i trenerem Robertem Joczem?

 

Od ponad roku jestem w stolicy i podoba mi się tutaj. Współpraca układa się idealnie, wszyscy są bardzo pomocni. To wymarzony układ.

 

Jesteś zawodnikiem, który znajduje się na początku zawodowej kariery. Masz na koncie cztery pojedynki, ale coraz więcej znaczysz w organizacji FEN. Pojawia się presja wokół twojej osoby?

 

Nie czuję tego przed żadną walką, bo w każdym starciu jestem stawiany jako underdog. Nie czuję ciśnienia, a w każdej kolejnej walce udowadniam, że mimo młodego wieku, to daję radę i wygrywam.

 

Mówię o presji, bo sam ją sobie narzucasz. Ostatnie pojedynki pokazały, że możesz być zawodnikiem, który walczy widowiskowo i efektownie. Czujesz, że kibice tego od ciebie oczekują?

 

Moje dwie ostatnie walki dla FEN-u miały dramatyczny przebieg. Podoba mi się, że ludzie lubią oglądać pojedynki, w których tyle się dzieje. Są zwroty akcji, jeden góruje, później drugi dochodzi do głosu. Jesteśmy po to, by dać show.

 

Zmierzysz się z Szymonem Duszą - przeciwnikiem bardziej doświadczonym, ale który miał dłuższą przerwę w karierze. W zeszłym roku stoczył już dwa pojedynki. Jak go oceniasz?

 

To mocny zawodnik. Większość walk kończy przez nokaut, więc trzeba będzie uważać. Jest niewygodny, szybki - co widzieliśmy na treningu medialnym - więc będę musiał znaleźć swój sposób.

 

Oglądałeś jego ostatni pojedynek przegrany z Somerfeldem?

 

Świetna walka! Bardzo mi się podobała. Pokazał żelazną kondycję, twardą szczękę, mocny cios. Było tam wszystko, co uwielbiają kibice. Nasza walka to musi być petarda.

 

Wasz pojedynek ma skraść show - tak jest reklamowany. Nie ma co do tego wątpliwości?

 

Na pewno damy z siebie wszystko, by wyglądało to jak najlepiej! Wszystko jest możliwe, nie damy rady przewidzieć całego przebiegu.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.