Media często podsycają informacje o wymianach piłkarzy między klubami, jednak do takich transakcji wiązanych dochodzi niezwykle rzadko. Wyjątkiem w ubiegłym roku była zamiana Manchesteru United i Arsenalu. Czerwonym Diabłem został Alexis Sanchez, z kolei w przeciwną stronę powędrował Henrikh Mkhitaryan.
 
Tym razem tego typu umowę zaproponowała FC Barcelona, która raz jeszcze zapragnęła mieć u siebie Williana. Katalończycy w ubiegłych latach bezskutecznie starali się o brazylijskiego skrzydłowego. Tym razem na transakcji miałyby skorzystać oba kluby: Duma Katalonii zaproponowała innego Brazylijczyka grającego na bliźniaczej pozycji, Malcoma.
 
Transfer 21-latka do stolicy Katalonii był tego lata niezwykle głośny, bowiem klub w ostatniej chwili "przechwycił" zawodnika AS Romie. Z dużej chmury jednak mały deszcz: Malcom nie pograł tej jesieni zbyt wiele i na tę chwilę ma zaledwie 97 minut w La Liga. Jego sytuację niewiele poprawił efektowny gol w Lidze Mistrzów.
 
Dla Chelsea wymiana Williana na "nowszy model" byłoby ruchem przyszłościowym, bowiem dziewięć lat starszego zawodnika łączy umowa zaledwie do 30 czerwca 2020 roku. W tym sezonie wystąpił on w 31 meczach, popisując się czterema golami i sześcioma asystami.