Latem 2018 roku doszło do dość niecodziennej propozycji, kiedy to FC Barcelona wyłożyła na stół 70 milionów funtów! Cena za 29-latka, który dawno nie zanotował świetnego sezonu pod względem liczb, była szokująca, ale chyba jeszcze bardziej szokujące było to, że Chelsea tę ofertę odrzuciła.

 

Mistrzowie Hiszpanii się jednak nie poddali i w styczniu tego roku wrócili z kolejną ofertą - równie zaskakującą. Tym razem zaproponowali 50 milionów funtów oraz Malcoma, którego latem ściągnęli za 38 milionów funtów. Willian w tym sezonie w 31. meczach strzelił cztery gole i zaliczył sześć asyst. Mimo to Chelsea po raz drugi odrzuciła zawyżającą propozycję.

 

Wielu kibiców angielskiego zespołu puka się w głowę, dziwiąc się, że można nie godzić się na takie pieniądze. Żeby tego było mało, FC Barcelona nie zamierza się poddać! Do Londynu ma bowiem wpłynąć kolejna oferta, choć Sarri na konferencji prasowej przyznał, że nie chce sprzedawać Brazylijczyka.

 

- Nie chcę go stracić. Willian jest dla nas ważny, więc myślę, że niemożliwe jest stracić go w styczniu. Może być lepszy, bo jego potencjał jest wysoki. Zazwyczaj chce mieć piłkę przy nodze. Może poprawić się w grze bez piłki, dodatkowo ma potencjał, by strzelać więcej goli - przyznał.