Łukasz Borowski zapytał Sławomira Peszkę o przyszłość klubową. Na tę chwilę 33-latek jest zawodnikiem Lechii Gdańsk, jednak w chwili zakończenia kariery reprezentacyjnej zrodziły się znaki zapytania o ewentualnym transferze. Skrzydłowy został w połowie października dyscyplinarnie przesunięty do drugiej drużyny i nie uczestniczył w pierwszym tegorocznym treningu lidera Ekstraklasy. Trener biało-zielonych Piotr Stokowiec ukarał zawodnika za wulgarne odzywki do jednego ze swoich asystentów.
 
Zainteresowanie zawodnikiem jest na rynku polskim, europejskim, ale także za oceanem. Kiedy możemy spodziewać się oficjalnej decyzji o przyszłości "Peszkina"?
 
- Chciałbym przypomnieć, że występowałem na mistrzostwach Europy i świata jako piłkarz Lechii Gdańsk, to prawdopodobnie jedyny taki przypadek w historii. W tej chwili jestem w dziwnej sytuacji, mam nadzieję, że do końca stycznia się ona wyjaśni. Mam jeszcze długi kontrakt, na razie nie myślę nad jego rozwiązaniem. Chciałbym wrócić do pierwszej drużyny Lechii, ale najważniejsze jest zdrowie - odpowiedział enigmatycznie były reprezentant Polski.
 
Kilka dni temu Peszko definitywnie zakończył karierę w reprezentacji Polski. Zawodnik Lechii za pośrednictwem Instagrama podziękował za występy w drużynie narodowej. - Dziękuje wszystkim kibicom, trenerom, piłkarzom oraz tym, którzy na co dzień pomagali mi w reprezentacji. Życzę powodzenia w eliminacjach - napisał 33-letni skrzydłowy.
 
Fragment rozmowy ze Sławomirem Peszką w załączonym materiale wideo.