- Słów kilka o Polsacie i o siatkówce – zaczął swoje wystąpienie podczas gali "Siatkarskie Plusy" dyrektor ds. sportu Telewizji Polsat, Marian Kmita. – W tych fantastycznych obrazkach z 2003 roku w lewym górnym rogu wiedzieliście napis „na żywo”, w prawym górnym rogu logo Polsatu. I tak jest prawie od 25 lat. Ten związek Polsatu z polską siatkówką przynosi bardzo dobre efekty. Ten pierwszy złoty medal pań był tym naszym pierwszym razem. W sumie zdarzyło się nam razem zdobywać medale 11 razy w różnych kolorach kruszcu - przypominał Kmita. 

 

- Nie byłoby to możliwe, gdyby nie fantastyczna załoga, która potrafi filmować, komentować, łączyć kable, ustawiać światło, dawać dobry dźwięk. Oni są dzisiaj na zapleczu, a włożyli mnóstwo pracy w potęgę polskiej siatkówki - wyliczał szef Polsatu Sport. 

 

- Nie byłoby też tego gdyby nie nasi dyrektorzy i prezesi – Aleksander Myszka, Mirosław Błaszczyk, którzy podpisują dokumenty kontraktowe bez wahania, ale oczywiście tylko wtedy kiedy pan prezes Zygmunt Solorz na to pozwoli. Szczęściem od Boga na to pozwalał. I będzie pozwalał. Panie prezesie tak czy nie? (prezes Zygmunt Solorz podniósł w tym momencie rękę i wyraźnie powiedział tak, co uchwyciły kamery - przyp. red). Czyli możemy się przygotować, że te medale będą się sypały, jak z rogu obfitości - zakończył swój występ Marian Kmita. 

 

W załączonym materiale cała wypowiedź Mariana Kmity