Prezydent Andrzej Duda ocenił, że żaden inny sport drużynowy w Polsce nie ma tak bogatego dorobku medalowego w imprezach międzynarodowych co siatkówka. Na gali 90-lecia tej dyscypliny w kraju poinformowano też, że Polska i Holandia zorganizują kobiecy mundial w 2022 roku.
 
"Nie ma żadnej innej dyscypliny drużynowej w kraju, której dorobek medalowy na arenie międzynarodowych byłby tak ogromny" - zaznaczył prezydent.
 
Przypomniał, że w halowej odmianie tego sportu biało-czerwoni zdobyli 81 medali, a w plażowej - 112. Zwrócił się także z podziękowaniami do środowiska siatkarskiego.
 
"Za te wszystkie emocje, radość i zwycięstwa, za to, że dzięki wam mogliśmy wysłuchać +Mazurka Dąbrowskiego+, chciałbym w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej podziękować. Przeszliście do historii Polski. Przeszliście do historii polskiego sportu" - podkreślił.
 
Andrzej Duda wymienił chronologicznie wszystkie najważniejsze sukcesy w tej dyscyplinie sportu - od sukcesów kobiecej reprezentacji krótko po II wojnie światowej, przez tzw. złotą erę Wagnera (sukcesy męskiej kadry w latach 70. pod wodzą Huberta Jerzego Wagnera), dwa kolejne triumfy w mistrzostwach Europy "Złotek", czyli podopiecznych Andrzeja Niemczyka w 2003 i 2005 roku, po sukcesy męskiej drużyny narodowej w tym stuleciu, z ubiegłoroczną obroną tytułu mistrzów świata na czele.
 
Wystąpienie prezydenta rozpoczęło uroczystość, a na jej koniec zostawiono ważną wiadomość. Dyrektor generalny światowej federacji (FIVB) Brazylijczyk Fabio Azevedo poinformował, że Polska i Holandia zorganizują wspólnie mistrzostwa świata kobiet w 2022 roku.
 
Siatkarski mundial kobiet odbędzie się w Polsce po raz pierwszy. W 2014 roku przeprowadzono nad Wisłą turniej tej rangi mężczyzn, zakończony triumfem biało-czerwonych.
 
Ubiegłoroczną edycję MŚ siatkarek zorganizowała Japonia. Tytuł wywalczyły Serbki.
 
Polska była już za to gospodarzem ME kobiet w 2009 roku. Wówczas biało-czerwone stanęły na najniższym stopniu podium. W tym roku zaś będzie je współorganizować razem z Czechami, Turcją i Węgrami.
 
W sobotniej gali brał udział także m.in. minister sportu Witold Bańka oraz prezes europejskiej konfederacji (CEV) Serb Aleksandar Boricic.
 
Wyróżniono też halowych rekordzistów pod względem liczby występów w kadrze - Magdalenę Śliwę (359 mecze) i Piotra Gruszkę (450).
 
Na scenie pojawiło się wiele osób ważnych dla polskiej siatkówki, m.in. trener Benedykt Krysik, który poprowadził biało-czerwone do brązowego medalu ME w 1967 roku, a rok później powtórzył to osiągnięcie podczas igrzysk. Towarzyszyło mu kilka z jego podopiecznych z tamtej drużyny. Zaproszono także kapitana ekipy Wagnera - Edwarda Skorka i syna legendarnego szkoleniowca - Grzegorza, byłego reprezentanta kraju, a także siatkarki z drużyny Niemczyka - Dorotę Świeniewicz i jego córkę Małgorzatę Niemczyk oraz trenera Stephane'a Antigę, Pawła Zagumnego i Mariusza Wlazłego, współtwórców triumfu w MŚ w 2014 roku. Na koniec wyszli na nią zawodnicy, którzy we wrześniu obronili ten tytuł na parkietach Bułgarii i Włoch.
 
Na sali nie zabrakło też przedstawicieli siatkówki plażowej, byli m.in. Mariusz Prudel i Michał Kądzioła.
 
W roli współprowadzących galę wystąpili zaś znani w przeszłości z siatkarskich boisk - Małgorzata Glinka-Mogentale i Łukasz Kadziewicz.