Urodzony w Belgradzie napastnik najlepiej radził sobie, gdy występował w Hiszpanii i w Izraelu. Jednak najwięcej goli strzelił nie w La Lidze, lecz na jej zapleczu. W barwach Sportingu Gijon oraz Getafe w 78 występach strzelił 30 goli oraz zaliczył 9 asyst. Z kolei w lidze izraelskiej w 31 meczach 15 razy trafił do bramki rywali.

 

We wrześniu 2014 roku Celtic postanowił zapłacić za Scepovicia 2,5 mln euro. W Glasgow nie potrafił przebić się do podstawowego składu. W 26 spotkaniach zaliczył zaledwie 5 trafień i zapisał na swoim koncie jedną asystę. W lipcu 2016 roku został sprzedany do Getafe za 1,2 mln euro. W swoim ostatnim klubie początek miał udany, ale szybko stracił miejsce w składzie. Jego ostatni występ miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku. W meczu Ligi Europy, gdzie jego ówczesne MOL Vidi FC grał na wyjeździe z Malmo FF (1:1), Serb zagrał zaledwie minutę. Od tamtej pory był regularnie pomijany przez trenera Marko Nikolicia.

 

Co ciekawe, w zespole mistrz Węgier gra również młodszy brat 8-krotnego reprezentanta Serbii – Marko Scepović. Rok młodszy z braci Scepoviciów w przeciwieństwie do Stefana jest podstawowym napastnikiem ekipy z Székesfehérvár.

 

Jagiellonia bardzo liczy, że uda się jej pozyskać doświadczonego napastnika. Zespół prowadzony przez Ireneusza Mamrota opuścili już Cillian Sheridan oraz Roman Bezjak. Z kolei Karol Świderski negocjuje z PAOK-iem Saloniki. W przypadku odejścia reprezentant Polski U-21, w zespole z Białegostoku pozostaną jedynie niedoświadczeni Patryk Klimala oraz Maciej Twarowski.