Lorenzo złamał kość łódeczkowatą podczas sobotniego treningu. Natychmiast poddany został operacji, już trzeciej w swojej karierze. 

 

W poniedziałek nowy zespół motocyklisty zamieścił na Twitterze informację o tym, że operacja się udała, Lorenzo pozostanie przez dobę w szpitalu na obserwacji, a w Sepang jeździć nie będzie. Ma się skupić na powrocie do zdrowia.

 

Trzykrotny mistrz świata też nie omieszkał opublikować tweeta. "Wrócę jeszcze mocniejszy" - zapewnia we wpisie Hiszpan, leżący w szpitalnym łóżku i prezentujący zoperowaną rękę.

Ta dodatkowa siła się przyda, bo Lorenzo zmienił ekipę, a to, zdaniem fachowców, zawsze wymaga nieco cięższej pracy podczas testów. Hiszpan będzie więc miał dużo mniej czasu na poznanie nowego motocykla i nowego zespołu. 

 

Podczas operacji w nadgarstek Lorenzo wstawiono tytanową śrubę. Zastosowano technikę, która pozwoli zawodnikowi w miarę szybko wrócić do sprawności, ale potrzebna będzie dość długa rehabilitacja. Na tyle długa, że między 6 a 8 lutego Hiszpan na pewno nie wsiądzie na motor. Jego powrót na tor zaplanowano testy w Katarze, które odbędą się miedzy 23 a 25 lutego.

 

Mimo urazu Lorenzo będzie obecny na oficjalnej prezentacji swojego nowego teamu w środę 23 stycznia w Madrycie.