W sobotę Cardiff rozegrało swój pierwszy mecz od odnalezienia ciała zmarłego piłkarza, który rozbił się nad kanałem La Manche. Na St. Mary's Stadium przed rozpoczęciem spotkania zgromadzona publiczność uczciła pamięć Sali minutą ciszy. Nie wszyscy jednak fani potrafili uszanować tragiczną śmierć Argentyńczyka.

Nieliczni fani "Świętych" prowokowali kibiców beniaminka Premier League. W stronę ich sektora ludzie znajdujący się po przeciwnej stronie intonowali obrażające przyśpiewki oraz pokazywali gesty przypominające samolot.

 
Oprócz policji zainterweniowały władze drużyny z południa Anglii. Southampton wydało oficjalne oświadczenie, w którym potępiło zachowanie prowokatorów.

"Klub współpracuje z policją hrabstwa Hampshire, by ustalić dane wszystkich skandalicznie zachowujących się kibiców wobec sympatyków Cardiff. Takie zachowanie nie może mieć miejsca na naszym stadionie i nie będzie tolerowane. Każdy rozpoznany zostanie surowo ukarany przez władzę Southampton FC i nie będzie mu dane więcej oglądać naszej drużyny na stadionie." - głosi stanowisko zespołu.