Koźmiński o Miliku: Francuzi nie mogą mu niczego zabronić. To tylko apel

Piłka nożna

W środę poinformowano, że francuskie kluby nie pozwalają swoim zawodnikom na grę w meczach eliminacji mistrzostw świata 2022, jeżeli spotkania te odbywać się będą poza obszarem Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Wyglądało więc na to, że Arkadiusz Milik z Olympique Marsylia nie poleci do Anglii i straci szansę na występ 31 marca na Wembley. Okazało się jednak, że wcale nie jest to przesądzone. Prezes PZPN Zbigniew Boniek zapewnił, że Milik będzie mógł wystąpić w stolicy Anglii. Wtóruje mu wiceprezes związku, który oznajmił wprost, że Francuzi nie mogą piłkarzom niczego zabronić. - To tylko petycja. Apel, a nie rozporządzenie, bo do wydania zakazu Francuzi nie mają prawa. To oczekiwanie, a nie rzecz, która w jakikolwiek sposób wiąże inne federacje - powiedział Marek Koźmiński. Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpocznie się w najbliższy poniedziałek w Warszawie, Milik się na nim stawi. Mecze eliminacji w środę 25 marca na Węgrzech, w niedzielę 28 marca w Warszawie z Andorą i trzy dni później właśnie ten z Anglią. Wciąż nie wiadomo jakie jest ostateczne stanowisko Bayernu Monachium i Herthy Berlin w sprawie wyjazdu do Londynu Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka. - Niemców obowiązują jednak przepisy rządowe - dodał zastępca Bońka.

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze