Szalony buzzer beater Łączyńskiego

Do końca pierwszej połowy zostało ledwie kilka sekund. Kamil Łączyński wyprowadzał piłkę spod własnego kosza i mimo nacisku obrońcy, zdecydował się na rzut z 9 metrów. Piłka wpadła do kosza. Takiego rzutu mógłby pogratulować nawet Stephen Curry.