Barcelona górą w derbach! Gol Roberta Lewandowskiego
FC Barcelona, choć miała dużo szczęścia w starciu z Espanyolem, to finalnie zdobyła kolejne trzy punkty w tym sezonie. Piłkarze Hansiego Flicka pokonali rywala 2:0. Jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski, natomiast bohaterem został zupełnie ktoś inny.

FC Barcelona pod koniec roku znajdowała się w świetnej formie. Nie dość, że wygrała siedem meczów z rzędu, to strzeliła w nich aż dziewiętnaście goli. Mimo to piłkarze Hansiego Flicka niejednokrotnie sygnalizowali, że potrzebują przerwy. Teraz po dwóch tygodniach wrócili do na boisko. Ich rywalem był Espanyol, z którego przed sezonem do FC Barcelony przeszedł Joan Garcia.
ZOBACZ TAKŻE: Polak nie poleci z drużyną na obóz. Oto powód
Hiszpan już przed meczem został wygwizdany, a na boisko poleciały m.in. banknoty z jego podobizną. Mimo to wyszedł w podstawowym składzie. Na murawie od początku zabrakło za to m.in. Roberta Lewandowskiego, którego zastąpił Ferran Torres.
Początek był dość apatyczny z obu stron. Goście przeważali, natomiast w 20. minucie najlepszą okazję miał Espanyol. Kapitalnie spisał się jednak Garcia, który w sytuacji sam na sam z Roberto Fernandezem odbił futbolówkę.
Kilkadziesiąt sekund później Hiszpan po raz kolejny błysnął. Tym razem powstrzymał utracie gola, wykorzystując do tego Gerarda Martina, którego pchnął w kierunku piłki. Ten runął na boisko, ale spełniło to zamierzony efekt, gdyż piłka trafiła prosto w niego.
Piłkarze Hansiego Flicka nie mieli zbyt dużo sytuacji. W 28. minucie próbował Yamal, ale nieznaczenie chybił. Była 42. minuta, kiedy Garcia po raz kolejny uratował zespół przed startą bramki po instynktownej interwencji po uderzeniu piłki głową przez jednego z piłkarzy gospodarzy.
Na początku drugiej odsłony całkiem niezłą szansę miał Jules Kounde. Jego uderzenie odbił jednak Marko Dmitrović. W 64. minucie, reagując na to, co dzieje się na boisku, Flick dokonał potrójnej zmiany. I wpuścił Daniego Olmo, Pedriego oraz Roberta Lewandowskiego.
Na niewiele zdały się te roszady. W 69. minucie Espanyol znów był bliski zdobycia bramki. Tym razem z linii bramowej piłkę wybił Kounde. Po chwili zespół znów ocalił Garcia, który z bliska odbił strzał Roberto Fernandeza.
71. minuta i ten, który parę minut wcześniej mógł zawinić przy stracie gola, mógł teraz wyprowadzić FC Barcelonę na prowadzenie. Eric Garcia nie potrafił jednak pokonać Dimitrovicia i kopnął prosto w niego.
Kilkadziesiąt sekund później na murawę runął Pedri. Po reakcji mogło się wydawać, że doznał bolesnej kontuzji i za moment będzie potrzebna kolejna zmiana. Mimo to kontynuował grę. 76. minuta i - nic nowego - Garcia popisuje się imponującą paradą.
Robert Lewandowski nie miał zbyt dużo kontaktów z piłką. Miał jedną okazję do zdobycia bramki w 78. minucie, kiedy nie trafił jednak w futbolówkę. Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, kiedy nagle w 86. minucie po fantastycznej fazie przejściowej niesamowitego gola strzelił Dani Olmo.
Cztery minuty później decydujące trafienie dla gości. Bardzo dobre dogranie Fermina Lopeza i skuteczne wykończenie Roberta Lewandowskiego, dla którego był to dziewiąty gol w tym sezonie ligowym. Mimo to bohaterem mistrzów Hiszpanii bez wątpienia został Joan Garcia.
FC Barcelona pokonała Espanyol 2:0 i utrzymuje się na szczycie tabeli. Nad drugim Realem Madryt ma już siedem punktów przewagi.
Espanyol - FC Barcelona 0:2 (0:0)
Gole: Olmo (86'), Lewandowski (90')
Espanyol: Dmitrović - El Hilali, Calero, Cabrera, Romero - Dolan (82' Terrats), Lozano, Gonzalez, Milla (82' Puado) - Jean Fernandez (75' K. Garcia), Exposito (60' Jofre)
FC Barcelona: Garcia - Kounde, Cubarsi, Martin (46' Pedri), Balde - De Jong, Garcia, Rashford (46' Fermin), Raphinha (64' Olmo), Yamal - Torres (64' Lewandowski)
Kartki: Lozano (77')
Przejdź na Polsatsport.pl
