"Wejście smoka" Lewandowskiego! Polak z golem na wagę trzech punktów
FC Barcelona wygrała z Atletico Madryt 2:1 w meczu 30. kolejki hiszpańskiej La Ligi. Gola na wagę zwycięstwa dla "Dumy Katalonii" strzelił Robert Lewandowski, który wszedł na boisko w 78. minucie. Z kolei Wojciech Szczęsny całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.

Od pierwszych minut spotkanie było bardzo otwarte. Obie drużyny stawiały na szybkie ataki i nie murowały dostępu do własnej bramki. Na początku dogodne okazje do zdobycia gola mieli, najpierw Antoine Griezmann dla gospodarzy, a później Fermin Lopez dla gości. Ostatecznie jednak żadna z tych prób nie zakończyła się bramką. Wynik otworzyło Atletico w 39. minucie. Giuliano Simeone otrzymał precyzyjne podanie od Clementa Lengleta i znalazł drogę do siatki.
Odpowiedź Barcelony była błyskawiczna. Marcus Rashford przeprowadził efektowną indywidualną akcję, zagrał do Daniego Olmo, ten oddał mu piłkę, a Anglik umieścił ją w siatce, posyłając futbolówkę między nogami bramkarza.
ZOBACZ TAKŻE: Czerwona kartka i dwa gole w doliczonym czasie! Wielkie emocje w PKO BP Ekstraklasie
To nie był jednak koniec emocji w pierwszej połowie. W doliczonym czasie gry Lamine Yamal popisał się świetnym rajdem, po czym został sfaulowany przez Nico Gonzaleza, który miał już na swoim koncie żółtą kartkę. Przewinienie było na tyle ewidentne, że sędzia nie sięgnął po drugi żółty kartonik dla zawodnika gospodarzy, lecz od razu ukarał go bezpośrednią czerwoną kartką.
Wydawało się, że siły wyrównają się już na samym początku drugiej części spotkania. Niespełna 60 sekund po wznowieniu gry Gerard Martin brutalnie potraktował Thiago Almadę, a sędzia początkowo nie miał wątpliwości, że za to przewinienie zawodnik musi opuścić murawę. Po konsultacji z systemem VAR arbiter zmienił jednak zdanie. Cofnął swoją pierwotną decyzję, anulował czerwoną kartkę i ukarał gracza jedynie żółtym kartonikiem.
Bohaterem podopiecznych Diego Simeone został Juan Musso. Argentyński golkiper znakomicie prezentował się między słupkami i skutecznie powstrzymywał kolejne natarcia ekipy prowadzonej przez Hansiego Flicka.
W 78. minucie na murawie pojawił się Robert Lewandowski, który zmienił Rashforda. Jak się okazało, to właśnie on ostatecznie przełamał świetną dyspozycję bramkarza gospodarzy. Polak sprytnie ustawił się w polu karnym, a po interwencji argentyńskiego golkipera piłka szczęśliwie odbiła się od jego barku i wpadła do siatki.
Wojciech Szczęsny spędził cały mecz na ławce rezerwowych.
"Duma Katalonii" utrzymała pozycję lidera tabeli La Ligi, a dzięki potknięciu Realu Madryt w meczu z Mallorcą (1:2) powiększyła swoją przewagę nad "Królewskimi" do siedmiu punktów. Z kolei Atletico zgromadziło do tej pory 57 punktów i zajmuje obecnie czwarte miejsce.
Atletico Madryt - FC Barcelona 1:2 (1:1)
Bramki: Giuliano Simeone 39 - Marcus Rashford 42, Robert Lewandowski 87.
Atletico: Juan Musso - Nahuel Molina, Robin Le Normand, Clement Lenglet (68. Taufik Seidu), Nico Gonzalez - Koke (46. Matteo Ruggeri), Giuliano Simeone (61. Alexander Sorloth), Obed Vargas, Alex Baena (61. Jose Maria Gimenez) - Thiago Almada, Antoine Griezmann (61. Javi Morcillo).
Barcelona: Joan Garcia - Ronald Araujo [40. Marc Bernal (62. Jules Kounde)], Gerard Martin, Pau Cubarsi, Joao Cancelo - Eric Garcia (78. Gavi), Pedri - Lamine Yamal, Fermin Lopez (46. Ferran Torres), Marcus Rashford (78. Robert Lewandowski) - Dani Olmo.
Żółte kartki: Nico Gonzalez, Nahuel Molina, Koke, Juan Musso, Clement Lenglet, Taufik Seidu - Fermin Lopez, Gerard Martin.
Czerwona kartka: Nico Gonzalez (bezpośrednia, 45+3).
Sędziował: Mateo Busquets (Hiszpania).
Przejdź na Polsatsport.pl
