Polski wicemistrz olimpijski zaskoczył w rozmowie o Lewandowskim. "Nie jestem fanem"

Robert Lewandowski

Panczenista Władimir Semirunnij ostatnio przez pięć dni przebywał w Barcelonie. Była okazja do zwiedzania miasta i treningów. Nie trafił jednak na stadion Camp Nou. - Kibicuję Robertowi Lewandowskiemu, ale nie jestem fanem piłki - powiedział wicemistrz olimpijski.

Dwa portrety. Po lewej Robert Lewandowski w stroju FC Barcelony, po prawej młody mężczyzna w pomarańczowej bluzie z napisem "POLSKA" trzymający srebrny medal na wstążce.
fot. AFP, PAP
Robert Lewandowski i srebrny medalista igrzysk w Mediolanie, Władimir Semirunnij

Srebrny medalista zimowych igrzysk w łyżwiarskim wyścigu na 10000, oprócz zwiedzania stolicy Katalonii, dużo trenował, biegając lub spędzając czas na siłowni. Od igrzysk w Mediolanie rozpoznawalność 23-latka w kraju znacznie wzrosła. Łyżwiarz stwierdził jednak, że tak naprawdę niewiele w jego życiu się zmieniło.

 

- Kibice, gdy mnie rozpoznają, to robią zdjęcie, proszą o autograf. To jest fajne. Spokojnie chodzę do sklepów czy do kina. Nie mam z tym problemu. Nie mogę jednak ocenić, jak to jest w przypadku piłkarzy - wyjaśnił.

 

ZOBACZ TAKŻE: Oto powód porażki Barcelony. Nie mają wątpliwości, wskazali jasno

 

Semirunnij jest rekordzistą Polski na 3000, 5000 i 10000 m. Rekordy świata na tych dystansach należą, odpowiednio: do Czecha Metodeja Jilka, Norwega Sandera Eitrema i Włocha Davida Ghiotto.

 

- Nie tak łatwo jest poprawić te rekordy. Zdecydowanie najbardziej chciałbym tego dokonać na 10000 m. Po prostu bardzo lubię ten dystans. Brakuje mi ok. dwie i pół sekundy - stwierdził.

 

Reprezentant Polski jako jeden z nielicznych łyżwiarzy światowej czołówki korzysta z aeorodynamicznego kasku, przypominającego wyposażenie kolarzy torowych, oraz ze specjalnych dopasowanych rękawiczek. W czasie jazdy ważne jest także odpowiednie ułożenie rąk za plecami na zakrętach, aby zminimalizować opór powietrza.

 

- Rozmawiałem na ten temat z Holendrami. Wszystko razem może zapewnić zysk około 0,3 s na rundzie. Jazda bez użycia rąk to jednak gorsza koordynacja - wyjaśnił.

 

Semirunnij już rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Dużo jeździ na rowerze. Z trenerem Rolandem Cieślakiem będą starali się wprowadzić do zajęć coś nowego. W okresie przygotowawczym trenuje także na wrotkach. Wśród panczenistów za mistrza rolkarzy uznawany jest Jilek, który niedawno wystąpił w zawodach World Skate Marathon w Szanghaju.

 

- Dobrze technicznie jednak nie umiem na nich jeździć. Dlatego w czasie treningów bardziej stawiam na kolarstwo - wyjaśnił.

 

Semirunnij w przyszłym sezonie chciałby zdobyć medal mistrzostw świata, które odbędą się w Chinach. W dorobku brakuje mu jeszcze miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.

 

- Umiem już trzy zwrotki polskiego hymnu - zadeklarował na poczet przyszłych sukcesów.

 

Panczenista oprócz wicemistrzostwa olimpijskiego dla biało-czerwonych zdobył medale MŚ 2025 na dystansach (srebrny na 10000 m i brązowy na 5000 m), MŚ 2026 w wielobojach (brązowy) oraz ME 2026 na dystansach (złoty na 5000 m i srebrny na 1500 m).

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie